Wjechała wprost w ogródek i uciekła. Policjanci szybko odkryli, co się stało!

2026-08-26 18:18

Miała być spokojna niedziela, jednak zanim otwarto lokal, rozległ się potężny huk. Kierująca citroenem wjechała w letni ogródek, zdemolowała go i uderzyła w zaparkowane obok auto. 40-latka odjechała z miejsca zdarzenia, ale policjanci szybko ustalili, kto prowadził. Okazało się, że była pijana.

Wszystko wydarzyło się w niedzielę, 23 sierpnia tuż przed godziną 9:00 przy ulicy Kościuszki w Śmiglu. Samochód marki Citroen z ogromną siłą wpadł do ogródka restauracyjnego, niszcząc jego elementy. Po chwili auto uderzyło jeszcze w inny zaparkowany pojazd, również citroena.

Ogłuszający dźwięk zderzenia usłyszał właściciel, który przebywał w budynku. Gdy tylko wybiegł na ulicę, zdążył zauważyć auto uciekające z piskiem opon i od razu powiadomił służby.

Ogródek restauracyjny w Śmiglu zdemolowany

Na szczęście kolizja miała miejsce tuż przed planowanym otwarciem lokalu. Z tego powodu nikogo nie było na zewnątrz. Dzięki temu całe zdarzenie zakończyło się wyłącznie uszkodzeniami sprzętu.

Mundurowi zaznaczają, że gdyby do incydentu doszło nieco później, w miejscu mogłyby być osoby postronne, co doprowadziłoby do tragicznych skutków.

Tym razem skończyło się na zniszczonym mieniu. Ogródek był pusty. W przeciwnym razie poranne zdarzenie mogło zakończyć się tragedią – przekazał st. asp. Jarosław Lemański.

Kierująca citroenem szybko znaleziona przez policję

Stróże prawa namierzyli posiadaczkę pojazdu i pojechali do niej do domu. Na miejscu stał rozbity samochód. 40-latka przebywająca w budynku przyznała się, że to ona siedziała za kierownicą.

Kiedy funkcjonariusze zbadali ją alkomatem, wyszło na jaw, że miała we krwi 1,87 promila alkoholu.

Na początku 40-latka zarzekała się, że prowadząc auto, nie piła, a alkohol wypiła dopiero w domu, by ukoić nerwy wywołane zderzeniem.

Jednak w czasie składania zeznań na posterunku zmieniła zdanie. Kobieta wyjawiła, że piła także przed ruszeniem w drogę.

Ze względu na sprzeczności w zeznaniach zarządzono retrospektywne badanie trzeźwości. Na podstawie wyników specjalista oceni, czy kobieta była pijana w trakcie incydentu.

40-latka z zarzutami

Podejrzana została oskarżona o jazdę pod wpływem alkoholu, a także poniesie konsekwencje za wywołanie wypadku. Tym razem nikt nie odniósł obrażeń, ale ucierpiało mienie restauracji oraz inne auto.

Służby apelują: po spożyciu alkoholu nigdy nie należy prowadzić pojazdów.

Wypadek na ul. Nadwiślańskiej