Niebezpieczeństwo w kranach
Poważny problem dotknął mieszkańców 21 miejscowości położonych w powiecie ostrowskim. Od soboty, 21 lutego, obowiązuje tam całkowity zakaz spożywania wody z sieci wodociągowej. Skażenie ujęcia w gminie Raszków sprawiło, że ciecz płynąca z kranów stała się zagrożeniem dla zdrowia publicznego. Dyrektor ostrowskiego sanepidu, Tadeusz Andrzej Biliński, przekazał jasne wytyczne dotyczące bezpieczeństwa.
- Woda jest brudna, zawiera szereg różnych bakterii, nawet po przegotowaniu nie nadaje się do przygotowania posiłków. Nie należy się w niej także myć. Można ją używać tylko do celów sanitarnych - powiedział.
Służby wciąż pracują nad ustaleniem bezpośredniej przyczyny zanieczyszczenia. Na ten moment nie wiadomo, co doprowadziło do przedostania się drobnoustrojów do systemu wodociągowego.
Co wykryto w próbkach?
Analiza laboratoryjna przyniosła jednak częściowo uspokajające wieści. W pobranym materiale nie stwierdzono obecności groźnych bakterii kałowych E. coli. Szef lokalnego sanepidu podkreślił, że najczarniejszy scenariusz nie potwierdził się, co jest istotną informacją w kontekście potencjalnego zagrożenia epidemiologicznego.
- Tak więc ten najgorszy scenariusz został wykluczony - powiedział Biliński.
Mimo braku bakterii E. coli, sytuacja wciąż jest poważna. Kontakt ze skażoną wodą grozi dolegliwościami żołądkowymi oraz problemami dermatologicznymi. Eksperci zaznaczają, że szczególnie narażone są dzieci i seniorzy, a także osoby z obniżoną odpornością organizmu.
Mobilizacja służb i czyszczenie sieci
Kryzysowa sytuacja trwa od piątku i wymagała natychmiastowej reakcji samorządu. Władze gminy zapewniają ciągłość dostaw wody pitnej, w czym pomagają strażacy oraz sąsiednie jednostki terytorialne. Do tej pory rozdano ponad 51 tysięcy pięciolitrowych baniaków, aby mieszkańcy mogli funkcjonować w tych trudnych warunkach.
Skażone źródło zostało natychmiast odcięte od reszty infrastruktury, by zatrzymać rozprzestrzenianie się bakterii. Władze Raszkowa wydały komunikat o dalszych krokach naprawczych.
– Cała sieć wymaga teraz dezynfekcji i płukania chlorem. W związku z tym woda przez pewien czas nie będzie nadawała się do użytkowania – brzmi treść komunikatu.