- 13-latek uratował swoją babcię i dom przed pożarem, wykazując się niezwykłą czujnością i odwagą.
- Chłopiec poczuł dym i natychmiast podjął kluczowe decyzje, które zapobiegły tragedii.
- Policja podkreśla znaczenie odpowiedniego rozmieszczenia czujników dymu oraz szybkiej reakcji w sytuacjach zagrożenia.
Zapach dymu i natychmiastowa decyzja
Z policyjnych ustaleń wynika, że do zdarzenia doszło w sobotę, 17 stycznia, tuż przed północą. Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Grabowie nad Prosną zostali skierowani do Kuźnicy Bobrowskiej, gdzie zapalił się dom jednorodzinny.
13-letni mieszkaniec Grabowa nad Prosną przyjechał do babci na weekend. Gdy kobieta spała, chłopiec grał jeszcze na komputerze. W pewnym momencie poczuł zapach dymu. Kiedy wyszedł na korytarz, zauważył, że dym wydobywa się z kotłowni.
Chłopiec natychmiast obudził babcię. Następnie, widząc narastające zagrożenie, wydostał się z budynku przez okno i pobiegł do sąsiadów, prosząc o powiadomienie służb ratunkowych. W tym samym czasie starsza kobieta również bezpiecznie opuściła dom - relacjonuje Magdalena Hańdziuk z komendy policji w Ostrzeszowie.
Czujka była, ale nie zareagowała na czas
Policjanci ustalili, że w budynku znajdowała się czujka dymu, jednak zamontowano ją w pomieszczeniu oddalonym od kotłowni, skąd wydobywał się dym. Nie wiadomo, dlaczego urządzenie nie zadziałało w porę, ale – jak podkreślają mundurowi – sytuacja pokazuje, jak ważne jest nie tylko posiadanie czujników dymu lub czadu, lecz także ich właściwe rozmieszczenie oraz regularne sprawdzanie sprawności, w tym stanu baterii.
„Mogło skończyć się tragedią”
Chłopiec po ewakuacji wrócił w rejon domu i czekał na przyjazd służb na drodze dojazdowej do posesji. Policja zwraca uwagę, że trudno przewidzieć konsekwencje zdarzenia, gdyby 13-latka nie było wtedy w domu. Jego czujność i szybka reakcja miały kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa domowników.