18 milionów złotych na łatanie dziur po zimie. Kierowcy mogą ubiegać się o odszkodowanie

2026-02-17 16:13

W budżecie Poznania zarezerwowano ponad 18 milionów złotych na naprawy nawierzchni po zimie. Część ubytków już jest łatana, a kierowcy, którzy uszkodzą auto na dziurze, mogą walczyć o odszkodowanie.

Dziurawa droga

i

Autor: Pixabay.com

Zarząd Dróg Miejskich prowadzi zimowe naprawy od początku roku. Jak informują drogowcy, do połowy lutego załatano już ponad 260 ubytków w jezdniach.

- Zima to nie jest najlepszy czas na takie prace, ale musimy je wykonywać ze względów bezpieczeństwa. Ubytki zgłaszają kierowcy, straż miejska, nasi inspektorzy czy mieszkańcy przez aplikację Smart City - mówi Agata Kaniewska z Zarządu Dróg Miejskich.

Na kompleksowe naprawy trzeba jednak poczekać do cieplejszych miesięcy. Wtedy możliwe będzie prowadzenie prac na większą skalę. W tym roku miasto podpisało już umowę na ponad 18 milionów złotych na usuwanie ubytków, a liczba naprawionych miejsc ma iść w tysiące.

ZDM podkreśla, że początek roku zawsze przynosi najwięcej uszkodzeń nawierzchni. Najgroźniejsze są częste zmiany temperatury wokół zera, gdy woda wnika w asfalt, zamarza i rozsadza nawierzchnię.

Kierowcy, którzy uszkodzą samochód na dziurze, mogą ubiegać się o odszkodowanie.

- Jeżeli w wyniku takiej dziury dojdzie do uszkodzenia pojazdu albo nawet naszego ciała, możemy domagać się odszkodowania od zarządcy drogi - tłumaczy adwokat Mateusz Misiorny.

Prawnik podkreśla, że kluczowe jest zabezpieczenie dowodów. Najlepiej zrobić zdjęcia miejsca zdarzenia i uszkodzeń pojazdu, a także ustalić, kto zarządza daną drogą. Miasto ma podpisaną umowę z ubezpieczycielem, który wypłaca odszkodowania za szkody związane ze stanem nawierzchni. Do połowy lutego do ZDM wpłynęło już około 140 wniosków - podobnie jak w tym samym okresie ubiegłego roku.

Zdaniem prawnika takie sprawy są do wygrania. - To nie są procesy z gatunku legend miejskich. Jeżeli mamy dowody, jak zdjęcia czy zeznania świadków, odszkodowanie jest jak najbardziej realne - dodaje Mateusz Misiorny.

Wnioski możecie składać na stronie Zarządu Dróg Miejskich.