Był po służbie, ale ruszył do akcji! Strażak zauważył dym i zapobiegł tragedii

2026-07-21 8:02

Wystarczyła chwila, by doszło do poważnego pożaru. Na szczęście w pobliżu był strażak, który nawet po zakończeniu służby nie pozostał obojętny. Sekc. Aleksander Styła zauważył dym nad tartakiem w Korzeńsku i natychmiast ruszył na pomoc. Jego błyskawiczna reakcja mogła uchronić zakład przed ogromnymi stratami.

Strażak w mundurze. Na miniaturze obok sekc. Aleksander Styła. O akcji w Korzeńsku przeczytasz na Eska Poznań.
Autor: Państwowa Straż Pożarna, pixabay.com/ Materiały prasowe

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w sobotę, 11 lipca 2026 roku, w okolicach miejscowości Korzeńsk, jednak informacja o nim pojawiła się dopiero teraz. Sekc. Aleksander Styła z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Rawiczu, będąc poza służbą, zauważył gęsty dym unoszący się nad terenem lokalnego tartaku. Zamiast odjechać, postanowił sprawdzić, co się dzieje.

Na miejscu okazało się, że pali się paleta z drewnianymi belkami. Ogień wybuchł w bezpośrednim sąsiedztwie rozdzielni elektrycznej. Gdyby płomienie rozprzestrzeniły się na infrastrukturę energetyczną, mogło dojść do znacznie poważniejszego pożaru i dużych strat.

Gdy na miejsce dotarli strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Korzeńsku, sekc. Aleksander Styła włączył się do akcji gaśniczej. Wspierał działania ratowników do czasu przybycia zastępu Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej z Trzebnicy.

Strażakiem jest się nie tylko na służbie! Sekc. Aleksander Styła z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Rawiczu, będąc w czasie wolnym, zauważył znaczne zadymienie unoszące się nad terenem tartaku. Nie pozostał obojętny – udał się na miejsce, gdzie stwierdził pożar palety z belkami drewnianymi znajdującej się w bezpośrednim sąsiedztwie rozdzielni elektrycznej. Po przybyciu jednostki OSP Korzeńsko wspierał działania gaśnicze do czasu przybycia zastępu JRG Trzebnica. Jego postawa to przykład odpowiedzialności, profesjonalizmu i gotowości do niesienia pomocy – niezależnie od miejsca i czasu – przekazała Państwowa Straż Pożarna w mediach społecznościowych.

Dzięki jego czujności i natychmiastowej reakcji udało się szybko opanować zagrożenie, zanim ogień zdążył wyrządzić znacznie większe szkody.

Wisła w Bydgoszczy niemal wysycha!