Była gwiazdą i obrończynią zwierząt. Teraz Ewa Z. odpowiada przed sądem

2026-03-30 14:33

Niegdyś uwielbiana przez tłumy działaczka, obecnie zasiada na ławie oskarżonych. Ewa Z., wieloletnia dyrektorka ogrodu zoologicznego w Poznaniu, musi odpowiedzieć przed wymiarem sprawiedliwości za rzekome oszustwa finansowe i kradzież pożywienia dla zwierząt. Śledczy zapowiadają wyjątkowo skomplikowane postępowanie. Poznaj szczegóły tej bulwersującej sprawy.

Niegdyś szefowa poznańskiego zoo, Ewa Z. wyrosła na czołową postać w walce o prawa zwierząt w naszym kraju. Społeczeństwo z podziwem śledziło jej akcje, takie jak wyjazdy na wschodnią granicę, skąd ewakuowała czworonogi z terenów objętych konfliktem. Ceniona badaczka i pisarka regularnie gościła w porannych programach, udzielała wywiadów stacjom radiowym oraz zdobiła okładki czasopism. Obecnie sytuacja diametralnie się zmieniła, ponieważ kobieta stanęła przed Sądem Rejonowym w Poznaniu jako oskarżona o nadużycia. Według śledczych jej wina jest całkowicie bezsporna.

"- To będzie długi proces, W sądzie ma zeznawać aż 76 świadków" - mówiła jeszcze przed rozprawą prokuratorka Alicja Małasiak.

Prokuratura sformułowała wobec byłej dyrektorki szereg poważnych zarzutów, z których głównym jest fałszowanie dokumentacji finansowej placówki. W księgach rachunkowych ogrodu miały figurować opłacone rachunki za usługi, których w rzeczywistości nigdy nie zrealizowano, takie jak nabycie klatek do transportu, renowacja dróg i siedziby zarządu, kursy medyczne z tamowania krwotoków czy czyszczenie dachu na budynku słoniarni. Ogromne oburzenie wywołują również doniesienia o tym, że oskarżona wykorzystywała auto służbowe do prywatnych podróży, a także przywłaszczała jedzenie i leki kupione dla zwierząt z zoo, przeznaczając je dla własnych pupili. Za opisane czyny grozi jej dekada za kratkami.

Sama Ewa Z. konsekwentnie odrzuca wszystkie przedstawione jej oskarżenia.

Pokazowe karmienie w myślęcińskim zoo to prawdziwy hit! Byliśmy na miejscu