Partia Zielonych i aktywiści chcą zmian w prawie łowieckim. Domagają się między innymi zakazu polowań komercyjnych, większej kontroli nad myśliwymi i zwiększenia dystansu między zabudowaniami a legalnym łowiskiem. Odległość miałaby wzrosnąć ze 150-ciu do 700-miuset metrów.
Dzisiaj, proszę państwa, wiatraki możemy stawiać, 700 m od domów, są bardzo niebezpieczne. Natomiast osoby z ostrą bronią 150 od okien naszych przedszkoli, naszych szkół mogą strzelać. To chcemy zmienić i Polacy tego bardzo mocno oczekują.
- mówi Magdalena Gałkiewicz z partii zielonych. Mikołaj Jakubowski przewodniczący zarządu poznańskiego związku łowieckiego twierdzi że polowania komercyjne są konieczne by niektóre z kół mogły się utrzymać, ze względu na wysokie koszty dzierżawy terenu. Zwiększenie dystansu jego zdaniem uniemożliwi działalność myśliwym.
Biorąc pod uwagę zabudowę różnych obwodów łowieckich, czy to w większych miejscowościach, czy w mniejszych. Gdyby zrobić promień 700 m wokół każdej zabudowy, to praktycznie nie można by w ogóle prowadzić gospodarki łowieckiej.
Trwa zbiórka podpisów pod inicjatywą ustawodawczą wprowadzającą zmiany.