Święta, które dla wielu są czasem spotkań z bliskimi, dla innych bywają momentem szczególnie trudnym. Caritas chce to zmienić - nie tylko poprzez pomoc materialną, ale przede wszystkim tworząc przestrzeń do wspólnego świętowania.
- Zależy nam, żeby to nie była tylko paczka. Chcemy, żeby to było prawdziwe świętowanie, bycie razem, budowanie relacji - mówi Maria Książkiewicz z Caritas Poznań.
W tym roku wielkanocne śniadanie przygotowywane jest dla około 1400 osób. Około 250 z nich zasiądzie przy wspólnych stołach, pozostali zabiorą przygotowane posiłki ze sobą do domów lub miejsc, w których przebywają. Skala przedsięwzięcia robi wrażenie. W menu znajdzie się między innymi ponad 1100 litrów żurku, 3000 jajek, 1600 białych kiełbas i pół tony sałatki. Do tego dochodzi nawet 100 litrów chrzanu.
Za przygotowanie odpowiadają siostry elżbietanki, które na co dzień prowadzą centrum pomocy i mają zaplecze pozwalające obsłużyć tak dużą liczbę osób.
- Dla przeciętnej osoby to niewyobrażalne ilości, ale dla nich to codzienność - dodaje Maria Książkiewicz. Jednak, jak podkreślają organizatorzy, liczby nie są tu najważniejsze. Największe znaczenie ma atmosfera i możliwość wspólnego przeżywania świąt.
- Widzimy ludzi, którzy przychodzą w swoich najlepszych ubraniach, jakie mają. To bardzo wzruszające momenty - mówi rzeczniczka Caritas.
Śniadanie rozpocznie się w niedzielę wielkanocną. O godzinie 8:30 zaplanowano mszę rezurekcyjną, po której około 9:30 ruszy część śniadaniowa i wydawanie paczek.
Z roku na rok liczba potrzebujących rośnie. Jeszcze kilkanaście lat temu było to około tysiąca osób, dziś to już 1400.
- To nie jest dobry sygnał jako wskaźnik społeczny, ale cieszy nas, że ludzie przychodzą po pomoc - podkreślają organizatorzy.
Caritas zachęca mieszkańców do włączenia się w akcję. Można wesprzeć ją finansowo poprzez zbiórkę internetową, ale także w bardziej bezpośredni sposób - na przykład piekąc ciasta. Wypieki można przynosić w Wielki Czwartek i Wielki Piątek do siedziby sióstr elżbietanek przy ul. Łąkowej. Ważne, by były bez kremu i zapakowane w opakowania, których nie trzeba zwracać.
W przygotowanie wydarzenia zaangażowane są dziesiątki wolontariuszy - od pakowania paczek po obsługę samego śniadania.