Chcieli porwać kobietę przy krajówce! Dramatyczne sceny na DK 25, kierowcy ruszyli na ratunek

2026-02-11 9:40

Sceny jak z kryminalnego filmu rozegrały się na pograniczu Wielkopolski i Dolnego Śląska. Przy ruchliwej drodze krajowej nr 25 trzech mężczyzn próbowało siłą uprowadzić kobietę. Dzięki reakcji przypadkowych kierowców doszło do błyskawicznej interwencji, a sprawcy wpadli kilkadziesiąt kilometrów dalej.

Pijany kierowca BMW w Jas.jpg

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI Wnętrze samochodu, widok zza kierownicy na drogę z rozmazanymi światłami w oddali. Obraz symbolizuje nadchodzące zmiany i podwyżki dla kierowców, o których przeczytasz na Super Biznes.
  • Na drodze krajowej nr 25 między Antoninem a Oleśnicą trzech obywateli Bułgarii próbowało porwać prostytutkę, która była byłą partnerką jednego z nich, usiłując zmusić ją do powrotu do Bułgarii.
  • Interwencja innych kierowców, którzy zatrzymali się i przepędzili agresorów, zapobiegła tragedii i umożliwiła wezwanie policji.
  • Sprawcy zostali zatrzymani w Kłodzku, a jeden z nich, były partner kobiety, tłumaczył się chęcią rozmowy o dziecku, mimo sądowego zakazu kontaktowania się z nią.
  • Sprawa trafi do sądu, a policja podkreśla, jak ważna jest szybka reakcja świadków w podobnych sytuacjach.

O bulwersującym zdarzeniu informuje portal mojaolesnica.pl. Jak ustalili dziennikarze, do dramatycznych scen doszło przy drodze krajowej nr 25, na odcinku między Antoninem w Wielkopolsce a Oleśnicą na Dolnym Śląsku. Przy trasie pojawiło się trzech obywateli Bułgarii, którzy mieli próbować porwać prostytutkę – byłą partnerkę jednego z nich.

Czytaj: 33-letni Krystian nie daje znaku życia od kilkunastu dni! Pilny apel policji

Mężczyźni mieli siłą zmuszać kobietę do powrotu do Bułgarii. Na poboczu doszło do szarpaniny, którą zauważyli inni kierowcy. Nie pozostali obojętni – zatrzymali się, zareagowali i przepędzili agresorów, a następnie wezwali policję.

Funkcjonariusze szybko ustalili, w jakim kierunku uciekli sprawcy. Zostali zatrzymani na terenie Kłodzka. Podczas rozmowy z policjantami były partner kobiety próbował tłumaczyć, że chciał jedynie porozmawiać z nią o sprawach związanych z ich dzieckiem.

Jak jednak ustalili śledczy, mężczyzna ma sądowy zakaz kontaktowania się z byłą partnerką, co podważa jego wersję wydarzeń. Sprawa trafi do sądu, gdzie zapadną decyzje dotyczące dalszych konsekwencji dla zatrzymanych.

Dzięki zdecydowanej reakcji świadków tragedii udało się uniknąć. Policja przypomina, że w takich sytuacjach każda szybka reakcja może uratować komuś życie.

Pokój zbrodni - zrzucili Grzegorza z mostu