Kleszcze w miastach mogą być groźniejsze niż w lesie. Biolog ostrzega i daje rady

2026-05-22 10:58

Kleszcze przestały być problemem kojarzonym wyłącznie z gęstymi lasami, bo coraz częściej pojawiają się w centrach dużych miast. Biolog Mariusz Piotrowski prowadzi badania, z których wynika, że w popularnych miejscach spacerowych może być ich nawet dwa razy więcej niż w puszczy. Warto wiedzieć, gdzie dokładnie się chowają i jak bezpiecznie się ich pozbyć, jeśli znajdziemy je na swojej skórze.

Kleszcz

i

Autor: Ladislav Kubeš/ Getty Images Jakie rośliny odstraszają kleszcze?

Kleszcze w miastach występują częściej niż w lesie. Badania biologa nad Maltą w Poznaniu

Kleszcze kojarzą się głównie z gęstymi lasami i krzakami, ale okazuje się, że w mieście może być ich nawet więcej. Biolog Mariusz Piotrowski prowadzi projekt pod nazwą "Na tropie kleszczy", w którym sprawdza, gdzie te małe stworzenia pojawiają się najczęściej. Jego obserwacje są zaskakujące, ponieważ podczas spacerów w popularnych miejscach rekreacyjnych w Poznaniu znalazł ich znacznie więcej niż w typowo leśnym terenie. Wszystko zależy od konkretnego miejsca, ponieważ kleszcze żyją w grupach i tam, gdzie przechodzi dużo zwierząt, może być ich cała masa. Nie jest to zjawisko nowe, po prostu wcześniej nauka nie skupiała się tak mocno na terenach miejskich.

Podczas jednego ze spacerów w okolicach Jeziora Maltańskiego okazało się, że zebranych kleszczy było dwa razy więcej niż w Puszczy Zielonce. Najważniejsze jest to, żebyśmy mieli świadomość, że one występują. Jeśli będziemy wiedzieć, że wychodząc na spacer, w środowisku występują kleszcze, to po przyjściu do domu obejrzymy siebie, dzieci, nasze ubrania czy zwierzęta i tak naprawdę jesteśmy już wtedy chronieni, bo zwrócimy uwagę, czy te kleszcze są - powiedział biolog Mariusz Piotrowski.

Kleszcze wcale nie potrzebują dzikiej przyrody, aby przetrwać. Wystarczy im park lub skwer, gdzie pojawiają się ptaki lub inne zwierzęta, które mogą je przynieść ze sobą.

Gdzie najczęściej chowają się kleszcze i jakie mity o nich powtarzamy?

Wiele osób myśli, że kleszcze potrzebują bardzo dużej wilgoci do życia, ale to nieprawda. Biolog Mariusz Piotrowski obala popularny mit, według którego kleszcze pojawiają się tylko wtedy, gdy wilgotność przekracza 80 proc. W rzeczywistości potrafią być aktywne nawet w bardzo suchym otoczeniu i przy niskich temperaturach. Najczęściej można je spotkać na brzegach ścieżek, tam gdzie leżą stare, opadłe liście. To właśnie w liściach najczęściej siedzą małe kleszcze, czyli nimfy, które najtrudniej zauważyć na ciele. Nawet jeśli mamy idealnie skoszony trawnik pod domem, nie możemy mieć pewności, że kleszczy tam nie będzie, bo mogą je przynieść ptaki, które zostawią tam zapłodnione samice.

Jeden z takich mitów, których często powtarzamy, jest wilgotność, że one żyją w tej wilgotności przede wszystkim Ixodes ricinus powyżej 80 proc. Nieprawda. Ja największe ilości kleszczy łapałem przy wilgotności 27 proc. Musimy mieć świadomość, że one przede wszystkim występują. [...] Kleszcze wcale nie potrzebują bardzo dużej wilgoci i stają się aktywne już przy zaledwie czterech stopniach na plusie - wyjaśnił Mariusz Piotrowski.

Należy więc unikać siadania bezpośrednio w miejscach, gdzie zalegają stare liście, bo to tam ryzyko złapania kleszcza jest najwyższe. Nawet krótki spacer ścieżką w parku może skończyć się przyniesieniem kleszcza do domu na nogawkach spodni.

Jak bezpiecznie wyciągnąć kleszcza i kiedy zaczyna on przenosić choroby?

Kiedy znajdziemy kleszcza wbitego w skórę, najważniejsze jest zachowanie spokoju. Nie trzeba panikować, bo kleszcz potrzebuje nawet kilkunastu godzin, żeby zacząć zarażać nas niebezpiecznymi chorobami. Największym błędem jest smarowanie go tłuszczem lub ściskanie palcami za odwłok, czyli za tę wystającą część. Zamiast tego trzeba złapać go jak najbliżej skóry i wyciągnąć zdecydowanym ruchem. Warto pamiętać, że kleszcz nie skacze na nas z drzewa, tylko powoli wędruje po ubraniu w poszukiwaniu miękkiego miejsca na skórze, więc mamy sporo czasu, żeby go po prostu strzepnąć przed wkłuciem.

Jeśli minęło na tyle dużo czasu, że zdążył wkłuć się w nasze ciało, też nie panikujemy. Wystarczy chwycić dobrze kleszcza przy skórze i unikamy tego, żeby go ścisnąć palcami czy czymkolwiek innym. Ściskamy przy nasadzie skóry i pewnym ruchem wyciągamy. Kleszcz też potrzebuje kilkunastu godzin do umiejscowienia się w skórze i rozpoczęcia tak naprawdę przenoszenia naszych patogenów - tłumaczył biolog Mariusz Piotrowski w rozmowie dla radia Eska.

Regularne sprawdzanie ubrań i skóry po każdym powrocie do domu to najlepszy sposób na uniknięcie problemów. Nawet szybkie przejrzenie ciała dzieci i własnych nóg może uchronić nas przed chorobami, ponieważ kleszcze, choć małe, są widoczne gołym okiem.

Jest policjantką, tańczy w turniejach