"Czas surferów" się skończył, po "Hiszpance" nie ma śladu. Mimo to przemysł filmowy w Poznaniu dalej jest, twierdzi Zofia Małkowicz, autorka raportu o lokalnym środowisku filmowców.
Ta branża tutaj jest! Wiecie, jest takie przekonanie o tym, że "a w Poznaniu to się nic nie dzieje". Nie, ona jest i ona bardzo aktywnie działa. Faktycznie koncentruje się bardziej na produkcjach reklamowych, natomiast to są właśnie ci sami ludzie, którzy chętnie też będą realizowali produkcje fabularne, serialowe i dokumentalne
W mieście funkcjonuje Poznań Film Comission odpowiedzialne za ułatwienie produkcji filmowych w mieście. Mimo to odpowiedzialność za wspieranie twórców jest też rozbita pomiędzy kilka różnych podmiotów.
Jeżeli chodzi o architekturę, historię, zasoby ludzkie, to jest przyjazne. Jeżeli chodzi o organizację pracy naszej, czy o stosunek władz miasta, no to jest to pustynia.
Mówi reżyserka i scenografka, Dorota Latour. Miasto przygotowuje pilotaż zwiększenia budżetu dla Poznań Film Comission.