Bohaterki mają zaledwie 9 lat! To, co zrobiły, uratowało życie 31-latkowi

2026-10-27 9:53

Dwie dziewięciolatki ze Zbąszynia wykazały się niezwykłą dojrzałością, której mogliby pozazdrościć im dorośli. Zosia i Michalina dostrzegły w aucie nieprzytomnego kierowcę i natychmiast ruszyły z pomocą. Ich błyskawiczna reakcja pozwoliła na szybkie wezwanie policji oraz karetki pogotowia. Okazało się, że życie 31-letniego mężczyzny wisiało na włosku.

Dwie 9-latki w otoczeniu ratowników, policjantki i urzędników. O ich bohaterskim czynie przeczytasz na Eska Poznań.
Autor: KPP Nowy Tomyśl/ Materiały prasowe

Cała sytuacja wydarzyła się 20 października. Wracające z dodatkowych lekcji dwie uczennice ze Szkoły Podstawowej im. Arkadego Fiedlera w Zbąszyniu zwróciły uwagę na auto, które zatrzymało się na poboczu drogi. Siedzący w środku kierowca zapadł w głęboki sen i nie reagował na żadne próby nawiązania kontaktu. Młode mieszkanki od razu zrozumiały, że człowiek ten znajduje się w niebezpieczeństwie i wymaga natychmiastowego wsparcia.

Zosia i Michalina ze Zbąszynia wezwały pomoc do nieprzytomnego kierowcy

Widząc to niepokojące zdarzenie, Zosia i Michalina postanowiły działać bez wahania. Dziewczynki ruszyły w stronę okolicznych domów i zaczęły pukać do drzwi, aby znaleźć dorosłych gotowych zadzwonić po służby ratunkowe. Ich ogromny upór szybko przyniósł oczekiwany rezultat, ponieważ na miejsce wezwano zarówno policję, jak i zespół pogotowia ratunkowego.

Uczennice zadbały także o to, by maksymalnie skrócić czas dojazdu ratowników do potrzebującego kierowcy. Ustawiły się w widocznym miejscu na skrzyżowaniu ulic Poznańskiej i Garbarskiej w Zbąszyniu, skąd kierowały nadjeżdżający patrol oraz karetkę prosto do celu. Takie zachowanie sprawiło, że pomoc medyczna dotarła do poszkodowanego bez żadnych opóźnień.

Policja w Nowym Tomyślu o stanie 31-latka z Zielonej Góry

Gdy służby dotarły na miejsce, ratownicy medyczni od razu zajęli się 31-latkiem z Zielonej Góry. Z informacji przekazanych przez policję w Nowym Tomyślu wynika, że kierowca cierpi na cukrzycę i doznał groźnego ataku hipoglikemii, czyli gwałtownego spadku cukru we krwi. Chociaż mężczyzna zażył wcześniej odpowiednie leki, jego stan bezpośrednio zagrażał zdrowiu oraz życiu.

W podobnych przypadkach o ludzkim losie decydują pojedyncze minuty. Dostrzeganie problemu, zaalarmowanie odpowiednich służb oraz sprawne wskazanie ratownikom właściwej trasy mają wtedy fundamentalne znaczenie. W tej historii kluczową rolę odegrały właśnie dwie dziewięcioletnie dziewczynki, które wykazały się odwagą i nie przeszły obok chorego obojętnie.

Nagi mężczyzna z maczetą biegał po ulicy! Policjanci użyli paralizatora

ROLKI