Strzelanie z wydechów oraz głośne rajdy kierowców i motocyklistów, z takimi hałasami muszą się borykać niektórzy poznaniacy. Większość zapytanych przez nas mieszkańców mówi jasno – coś trzeba z tym zrobić:
Zimą tego nie słychać, bo są okna pozamykane, ale teraz to jest okropne.
Wyją tymi motorami, szybko jeżdżą. Bo to się człowiek aż budzi, bo taki hałas, taki takie wycie jest.
Na pewno za delikatnie się z tymi ludźmi obchodzimy.
Ruch „Miasto jest nasze” zbiera podpisy pod petycją, w której postuluje zamontowanie w miastach fotoradarów akustycznych. Rejestrowałyby one kierowców, którzy przekraczają dopuszczalne normy głośności. Władze Poznania twierdzą jednak, że trzeba poszukać innych rozwiązań - na przykład stosować akustyczne ekrany:
Z jednej strony, jeżeli ktoś się zdecyduje na mieszkanie w mieście, to nie będzie miał takiej ciszy, jaką będzie miał w puszczy. Szukajmy kompromisów, poprawiajmy to, co można poprawić, że w tych miejscach, gdzie to będzie najbardziej uciążliwe, tam na pewno takie ekrany muszą być - mówi Prezydent Poznania, Jacek Jaśkowiak.
Zarząd Dróg Miejskich zapytany o fotoradary dźwiękowe odpowiedział, że nie planuje takiego rozwiązania i skupia się przede wszystkim na ograniczaniu prędkości.