Grzyb z Ameryki Północnej coraz powszechniejszy w Polsce. Można go spotkać nie tylko nad Bałtykiem

Jeszcze niedawno w Polsce traktowano go jak ciekawostkę. Obecnie złotoborowik wysmukły, potocznie nazywany borowikiem amerykańskim, błyskawicznie powiększa obszar swojego występowania. Początkowo widywany głównie na wybrzeżu Bałtyku, dziś pojawia się coraz głębiej w kraju. W 2026 roku zgłaszano jego obecność między innymi w rejonie Wielkopolski. Skąd pochodzi i jak go rozpoznać?

Dłoń osoby trzymającej trzy złotoborowiki wysmukłe. O ekspansji tych grzybów w Polsce przeczytasz na Eska Poznań.
Autor: nadesłane

Grzyb zza oceanu podbija polskie lasy

Jego oficjalna, naukowa nazwa to złotoborowik wysmukły (Aureoboletus projectellus). Mimo to, miłośnicy zbierania grzybów często posługują się innymi określeniami, takimi jak „borowik amerykański”, „Amerykanin”, „borowik wrzosowy” czy „borowik wysmukły”.

Gatunek ten ma swoje korzenie w Ameryce Północnej. Na kontynencie europejskim pojawił się w dość niedawnym czasie. Pierwsze oficjalnie potwierdzone stanowisko odkryto na Litwie w 2007 roku, chociaż z doniesień lokalnych zbieraczy wynika, że występował tam jeszcze wcześniej. Nie wiadomo dokładnie, w jaki sposób grzyb ten trafił do Europy. Zgodnie z jedną z hipotez, jego zarodniki lub części grzybni mogły zostać przypadkowo przetransportowane razem z sadzonkami drzew.

Na terytorium Polski początkowo rejestrowano go wyłącznie na wybrzeżu bałtyckim. Szybko jednak okazało się, że gatunek ten zaczął przemieszczać się w stronę centralnej części kraju. Instytut Ochrony Przyrody PAN zalicza go do gatunków obcych, które z sukcesem rozmnażają się w naszym środowisku, a ich populacja i zasięg nieustannie rosną.

Okazy znalezione na pograniczu woj. wielkopolskiego i lubuskiego:

Od Bałtyku aż po Wielkopolskę

W początkowym okresie „Amerykanin” kojarzony był głównie z obszarami w północnej Polsce. Zauważano go przede wszystkim w pasie nadmorskim – od Łeby aż do Suwałk. W miarę upływu lat zaczął jednak być rejestrowany w kolejnych województwach.

Według najświeższych informacji, proces ekspansji wciąż trwa. Badania nad rozprzestrzenianiem się Aureoboletus projectellus udokumentowały aż 56 nowych lokalizacji w Polsce. Z kolei badacze zaznaczają, że gatunek ten zdążył się na stałe zadomowić w naszym ekosystemie i jest spotykany z dala od swojego pierwotnego nadmorskiego zasięgu.

Aktualnie jego obecność potwierdzono m.in. w województwach: pomorskim, zachodniopomorskim, warmińsko-mazurskim, podlaskim, kujawsko-pomorskim, mazowieckim, lubelskim oraz świętokrzyskim. Co więcej, istnieją przesłanki, że występuje również w innych rejonach. Jeśli chodzi o Kujawsko-Pomorskie, grzyb ten został zaobserwowany np. w powiecie tucholskim, gdzie jeszcze we wrześniu 2026 roku rejestrowano kolejne okazy.

Uwagę zwracają zwłaszcza doniesienia z Bydgoszczy. Informacje z wczesnego września 2026 roku potwierdzają, że borowik amerykański występuje także w lasach niedaleko Bydgoszczy, na przykład na osiedlu Piaski.

QUIZ. Jaki to grzyb? Wirtualne grzybobranie i podchwytliwe pytania
Pytanie 1 z 10
Co to za grzyb?
Quiz grzyby

Gdzie szukać borowika amerykańskiego?

Osoby, które chciałyby znaleźć „Amerykanina” podczas spaceru, powinny skoncentrować swoje poszukiwania przede wszystkim w lasach sosnowych.

Złotoborowik żyje w symbiozie z sosnami, tworząc mikoryzę – współpracę, która przynosi korzyści obu gatunkom. Grzyb ten najlepiej rozwija się na obszarach o podłożu piaszczystym, wrzosowiskach, w sosnowych borach oraz na wydmach. W Polsce można się na niego natknąć również w okolicach stanowisk kosodrzewiny.

To wyjaśnia, dlaczego obszary na północy Polski stanowiły dla niego tak sprzyjające środowisko. Nadmorskie lasy sosnowe rosnące na piaskach stwarzają mu warunki niezwykle zbliżone do tych, w których funkcjonuje na swoim rodzimym kontynencie.

Warto również zauważyć, że złotoborowik potrafi występować w znacznych grupach. W ogólnopolskiej bazie danych zarejestrowano miejsca, z których grzybiarze wynosili nawet po kilkaset sztuk tego owocnika.

Jak wygląda „Amerykanin”? Tych cech nie da się łatwo przeoczyć

Złotoborowik wysmukły z pozoru przypomina gatunki borowików znane z naszych lasów. Posiada on jednak kilka specyficznych właściwości, które pozwalają na jego identyfikację.

Najczęściej spotykany kapelusz jest brązowy, wypukły u młodych okazów, i osiąga średnicę od około 4 do 20 centymetrów. Cechą charakterystyczną jest sucha i pozbawiona połysku powierzchnia. Największą uwagę zwraca jednak specyficzna „falbanka” – skórka zwisająca poza krawędź kapelusza. To jeden z kluczowych elementów ułatwiających rozróżnienie „Amerykanina” od innych grzybów z rodziny borowikowatych.

Charakteryzuje się on także wysmukłym, długim i mocno pofałdowanym trzonem, który często przybiera odcienie od żółtego i złotego aż po brzoskwiniowy. Jego wyraźne żeberkowanie oraz wydłużony pokrój to kolejna pomocna wskazówka w procesie identyfikacji.

Zaglądając pod kapelusz, zauważymy intensywnie żółte lub żółto-zielone rurki. Miąższ jest zazwyczaj delikatnie zaróżowiony i co ważne, nie wykazuje tendencji do intensywnej zmiany koloru pod wpływem uszkodzenia czy przekrojenia.

Pojawia się tutaj fakt, który z pewnością ucieszy wielu pasjonatów grzybobrania. Otóż złotoborowik wysmukły to grzyb jadalny. Na terenie Polski jest on już traktowany tak jak pozostałe borowiki – zbierany i wykorzystywany w kuchni. Jak donoszą grzybiarze, cechuje go przyjemny smak i aromat, choć wydaje się on być mniej wyrazisty niż w przypadku popularnego borowika szlachetnego. Doskonale sprawdza się jako składnik sosów, może być suszony i dodawany do przeróżnych potraw.

Mimo to należy pamiętać, by zachować ostrożność. Naczelna zasada podczas wizyty w lesie pozostaje bez zmian: zbieramy tylko i wyłącznie te okazy, których identyfikacji jesteśmy absolutnie pewni. Kiedy mamy jakiekolwiek wątpliwości, najlepszym wyjściem będzie poproszenie o radę specjalisty z zakresu grzyboznawstwa.

Dlaczego naukowcy obserwują go z uwagą?

Z perspektywy bezpieczeństwa, „Amerykanin” nie stanowi problemu, gdyż nie jest on gatunkiem toksycznym. Co więcej, wielu entuzjastów leśnych wędrówek docenia go za walory smakowe.

Zupełnie inne kwestie budzą jednak obawy w środowisku naukowym. Przede wszystkim chodzi o niespotykaną prędkość, z jaką gatunek ten opanowuje kolejne obszary. Specjaliści z Instytutu Ochrony Przyrody PAN alarmują, że populacja złotoborowika na terytorium Polski systematycznie rośnie. Trudno jednak jednoznacznie przewidzieć, jak jego pojawienie się wpłynie na dotychczas występujące zbiorowiska lokalnych grzybów.

Naukowcy podkreślają, że złotoborowik wysmukły może stać się groźnym rywalem w rywalizacji o przestrzeń i substancje odżywcze dla naszych rodzimych grzybów występujących w towarzystwie sosen. Rozmach tej inwazji i jej ewentualne przyszłe efekty wciąż podlegają stałym obserwacjom i badaniom.

Mimo braku pełnego obrazu sytuacji, jedno jest pewne: gatunek, który w niedalekiej przeszłości stanowił jedynie urozmaicenie leśnych wędrówek nad morzem, stał się powszechny. Z każdym rokiem przybywa doniesień o jego występowaniu w innych rejonach Polski, co doskonale obrazują na przykład ostanie odkrycia w lasach koło Bydgoszczy, świadczące o trwającej ekspansji złotoborowika.