Czerwiec pod znakiem kompletu w hotelach
Wszystko wskazuje na to, że nadchodzący miesiąc będzie dla poznańskiej turystyki najgorętszym okresem w roku. Kumulacja wielkich wydarzeń, takich jak Pyrkon czy Malta Festival, sprawia, że znalezienie noclegu może graniczyć z cudem. Jan Mazurczak, prezes Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej, podkreśla: „Czerwiec będzie cieszył się najwyższym obłożeniem pewnie w ciągu roku w hotelach poznańskich i pewnie w żadnym innym miesiącu nie przyjedzie tylu ludzi do Poznania jak w czerwcu”.Statystyki są imponujące – o ile średnie obłożenie wynosi obecnie 73%, w czerwcu ma ono znacznie przekroczyć 80%. Przewiduje się aż siedem dni tzw. „pełnego obłożenia”, kiedy znalezienie wolnego miejsca będzie praktycznie niemożliwe. To efekt nie tylko festiwali, ale i szczytu sezonu wycieczek szkolnych oraz grup zorganizowanych.
Turystyczny pik to zysk dla całego miasta
Dla lokalnej gospodarki taki napływ gości to doskonała wiadomość. Jan Mazurczak zaznacza, że turyści odwiedzający miasto z okazji wydarzeń kulturalnych zostawiają w Poznaniu sporo gotówki: „Goście festiwali kulturalnych i teatralnych wydają dużo pieniędzy w mieście pomiędzy spektaklami, pomiędzy koncertami i to jest ogromna wartość dodana”. Poznań jest w pełnej gotowości na ten pik. Hotele, restauracje oraz punkty informacji turystycznej zwiększyły obsadę, by sprawnie obsłużyć tysiące przyjezdnych. Dzięki raportom z kart płatniczych miasto dokładnie wie, gdzie trafiają te środki, co potwierdza, że czerwiec to prawdziwe święto nie tylko dla fanów sztuki, ale i dla lokalnych przedsiębiorców