Makabra! Ktoś zdziera skórę z kotów. „Dzisiaj kot, a jutro człowiek”

2026-11-05 15:46

W okolicach wielkopolskiego Śremu dochodzi do wstrząsających ataków na bezbronne koty. Jeden z czworonogów trafił do lecznicy weterynaryjnej z zerwaną skórą od lędźwi aż po sam ogon i walczy o życie. Sprawę bada już policja, a pracownicy schroniska w Gaju proszą lokalną społeczność o zachowanie szczególnej ostrożności.

Bury kot opierający łapkę na ramieniu opiekuna. O wstrząsających atakach na zwierzęta przeczytasz na Eska Poznań.
Autor: Okssi68/ Getty Images Wietnamski gang ukradł blisko 2700 domowych kotów. Miały trafić do rzeźni i restauracji

Wstrząsające incydenty miały miejsce na terenie Błociszewa w gminie Śrem. Portal Śremski donosi o serii bestialskich ataków na lokalne koty. Pierwsze tego typu zdarzenie lokalna społeczność tłumaczyła sobie tym, że zwierzę doznało obrażeń na skutek nieszczęśliwego wypadku. Kiedy jednak sytuacja zaczęła się powtarzać, wśród mieszkańców pojawiły się uzasadnione podejrzenia, że za cierpieniem czworonogów stoi celowe działanie człowieka.

Według danych udostępnionych przez Schronisko w Gaju w ostatnim okresie doszło już do czterech tak drastycznych incydentów. Dwa wcześniej zabezpieczone przez placówkę czworonogi nie zdołały przeżyć odniesionych ran. Trzeci kot, którego znaleziono 1 listopada, znajduje się obecnie pod opieką specjalistycznej przychodni weterynaryjnej, gdzie lekarze walczą o jego uratowanie. Czwartego poszkodowanego zwierzęcia nadal nie udało się schwytać.

Jedna z osób, która zamieszkuje miejscowość Błociszewo, zgłosiła nam przypadek właśnie prawdopodobnie oskalpowanego kota. I w ostatnim czasie takich przypadków trafiło się aż cztery – przekazała Paulina Maćkowiak ze schroniska w Gaju w rozmowie z TV Relax.

Odnaleziony jako ostatni czworonóg znajduje się w krytycznym stanie. Zwierzę ma zerwaną skórę od odcinka lędźwiowego kręgosłupa aż do samego ogona. O ile wcześniej okoliczni mieszkańcy zakładali, że za takimi ranami stoi przypadek lub wpadnięcie w maszynę, to seria identycznych okaleczeń wskazuje na świadome bestialstwo ze strony człowieka.

Policja w Śremie bada sprawę okaleczania kotów w Błociszewie

Śledztwo w tej sprawie wszczęła już Komenda Powiatowa Policji w Śremie. Mundurowi prowadzą przesłuchania świadków w ramach postępowania, które dotyczy zabijania zwierząt oraz znęcania się nad nimi ze szczególnym okrucieństwem.

Polskie prawo przewiduje surowe konsekwencje za tego typu czyny. Sprawcy znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem grozi kara pozbawienia wolności w wymiarze od 3 miesięcy do 5 lat.

Schronisko w Gaju apeluje o pomoc w ujęciu sprawcy ataków na koty

Personel schroniska w Gaju prosi społeczność Błociszewa oraz sąsiednich wsi o wsparcie w namierzeniu osoby odpowiedzialnej za te czyny. Opiekunowie zwierząt apelują o natychmiastowe zgłaszanie wszelkich podejrzanych zachowań i niepokojących incydentów w okolicy.

To, co się wydarzyło w Błociszewie, jest absolutnym złem. Chciałabym, aby mieszkańcy zgłaszali do nas niepokojące symptomy, jeżeli widzą, że dzieje się krzywda zwierzętom. Momentalnie wyjmujemy telefony i dzwonimy do schroniska w Gaju – apeluje Paula Piasecka, kierownik placówki.

Kierowniczka schroniska w Gaju podsumowała swój apel bardzo wymownym ostrzeżeniem dla lokalnej społeczności: „Dzisiaj kot, a za chwilę może być to człowiek”.

Przedstawiciele placówki zwracają się także z prośbą bezpośrednio do opiekunów czworonogów. Apelują, aby w obecnej sytuacji właściciele kotów nie wypuszczali swoich zwierząt z domów bez odpowiedniego nadzoru.

Międzynarodowa Wystawa Kotów Rasowych 2023 w Bydgoszczy

ROLKI