Prowizoryczne budy obok centrum Poznania
Zaledwie krótki spacer dzieli to miejsce od serca wielkopolskiej stolicy. Kiedyś ten spory, wielohektarowy teren tętnił życiem jako kompleks pracowniczych ogródków działkowych, jednak legalni użytkownicy musieli opuścić prywatne grunty. Pozostawione altany i zieleń szybko przyciągnęły osoby bez dachu nad głową, a w 2013 roku pojawiły się tam pierwsze romskie rodziny.
Z biegiem czasu populacja koczowiska drastycznie rosła. W szczytowym momencie, zaledwie kilka lat temu, gnieździło się tam grubo ponad sto pięćdziesiąt osób. Otoczenie szybko zamieniło się w wysypisko, gdzie wśród ton odpadków wznoszono tymczasowe schronienia ze starych desek i przypadkowych materiałów. Sąsiedztwo stało się uciążliwe dla lokalnej społeczności, co skutkowało licznymi interwencjami służb mundurowych w związku z hałasem, zadymieniem i incydentami kryminalnymi.
To był horror - mówią mieszkańcy poznańskich Winograd.
Unijne wsparcie zmienia sytuację na Lechickiej
Przełom nastąpił pod koniec ubiegłej dekady, kiedy sprawą na poważnie zajął się miejscowy ośrodek pomocy społecznej. Obecnie przebywający tam cudzoziemcy otrzymują zorganizowane wsparcie, które jest możliwe dzięki specjalnemu programowi zasilanemu z funduszy europejskich.
W ramach projektu „Bezpieczna Przystań” zapewniamy kompleksową pomoc osobom w kryzysie bezdomności, obejmującą m.in. pracę socjalną, wsparcie mieszkaniowe, pomoc specjalistyczną oraz działania prowadzące do usamodzielnienia - mówi Super Expressowi Anna Zając-Domżał, zastępca dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Poznaniu.
Wdrożone działania przynoszą zauważalne efekty i znacząco odciążyły teren. Jak wynika z oficjalnych statystyk, liczba przebywających tam ludzi spadła czterokrotnie, do niespełna czterdziestu mieszkańców. W grupie tej wciąż znajdują się najmłodsi, jednak miejscy urzędnicy zapewniają, że niebawem kolejna rodzina z dziećmi opuści prowizoryczne osiedle i przeniesie się do wynajmowanego lokalu.
Naszym celem jest trwała zmiana sytuacji życiowej tych osób. Takie działania przynoszą realne efekty – zaznacza dyrekcja MOPR.