Milionowe zarobki prezesów miejskich spółek w Poznaniu. Jacek Jaśkowiak tłumaczy wysokie pensje

2026-04-21 13:40

Kontrola w poznańskim urzędzie ujawniła, że na pensje zarządów miejskich spółek wydano w ubiegłym roku prawie 20 milionów złotych. Prezydent Jacek Jaśkowiak broni wysokich wynagrodzeń i tłumaczy, że bez profesjonalnych menedżerów firmy te przynosiłyby straty. Wkrótce radni porównają zarobki poznańskich szefów z płacami w innych dużych miastach.

Jacek Jaśkowiak

i

Autor: Radio Eska
  • W Poznaniu ujawniono, że w ubiegłym roku na pensje zarządów miejskich spółek wydano blisko 20 mln zł, a najlepiej opłacany prezes zarobił ponad 1 mln zł rocznie.
  • Prezydent Jacek Jaśkowiak broni wysokich wynagrodzeń, argumentując, że są one niezbędne do zatrudnienia profesjonalnych menedżerów, którzy zapewniają zyski i rozwój miejskim firmom, takim jak Modertrans czy Aquanet.
  • Sprawa wysokich pensji ma być ponownie dyskutowana na majowej sesji rady miasta, gdzie radni przedstawią porównanie zarobków poznańskich prezesów z tymi w innych dużych miastach.

Ile zarabiają prezesi miejskich spółek w Poznaniu? Wyniki kontroli budzą emocje

Zarobki szefów miejskich firm w Poznaniu stały się tematem gorącej dyskusji po kontroli przeprowadzonej przez Komisję Rewizyjną. Z dokumentów wynika, że najlepiej opłacany prezes otrzymuje rocznie ponad 1 milion złotych. Łącznie na wynagrodzenia dla zarządów wszystkich miejskich spółek Poznań wydał w zeszłym roku blisko 20 milionów złotych. Tak wysokie kwoty budzą sprzeciw części radnych, którzy uważają, że miasto przesadziło z oferowanymi stawkami.

To są stawki europejskie. Jeżeli pierwszych 20 menedżerów w najlepiej opłacanych spółkach komunalnych jest w Poznaniu, to znaczy, że oderwaliśmy się od peletonu – powiedział radny Zbigniew Czerwiński.

Najwyższe wypłaty trafiają do osób zarządzających takimi podmiotami jak Aquanet czy Poznańskie Inwestycje Miejskie. Krytycy tych wydatków podkreślają, że pensje te są znacznie wyższe niż w innych samorządach, co stawia Poznań w roli lidera pod względem kosztów utrzymania kadry zarządzającej w sektorze komunalnym.

Jacek Jaśkowiak broni wysokich pensji szefów spółek Modertrans i Aquanet

Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak otwarcie przyznaje, że tak wysokie zarobki mogą denerwować mieszkańców, ale jednocześnie uważa je za konieczne. Jego zdaniem, aby miejskie firmy, takie jak Modertrans czy Aquanet, mogły odnosić sukcesy na rynku, muszą nimi kierować specjaliści, którzy w prywatnych firmach zarobiliby podobne lub większe pieniądze. Prezydent podaje przykład Modertransu, który pod dobrym kierownictwem zdobył 30% polskiego rynku i generuje miliony zysku, zamiast przynosić straty.

Ja sobie zdaję sprawę z tego, że to bulwersuje. [...] Natomiast my musimy sobie zadać pytanie, czy chcemy tak naprawdę cieszyć się wynikami takich spółek jak Modertrans, który ma w tym momencie 30% udziału w rynku, który ma przychody na poziomie 320 milionów, zyski na poziomie też 15, a zamówienie na następny rok na 340 milionów. [...] I teraz, jeżeli my chcemy w takich podmiotach, które, no, odpowiadają za inwestycje na setki milionów złotych, mieć kadrę na najwyższym poziomie zarządzania, to my musimy patrzeć na wynagrodzenia sektora prywatnego – tłumaczył Jacek Jaśkowiak.

Prezydent porównał sytuację poznańskich firm do zakładów Cegielskiego czy firmy FPS, które jego zdaniem przez gorsze zarządzanie w przeszłości miewały ogromne problemy finansowe. Według Jaśkowiaka sukcesy takich miejsc jak Termy Maltańskie, które wypracowały 15 milionów złotych zysku oraz sprawne inwestycje realizowane przez spółkę Terlan (część grupy Aquanet), są bezpośrednim wynikiem pracy dobrze opłacanych fachowców.

Trudna sytuacja Międzynarodowych Targów Poznańskich. Dlaczego prezes MTP zarabia tak dużo?

Podczas dyskusji o zarobkach pojawił się również wątek Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). W przeciwieństwie do Aquanetu, targi znajdują się w trudniejszym położeniu ze względu na pandemię oraz wojnę na Ukrainie. Mimo to, ich szefowie również mogą liczyć na wysokie wynagrodzenia. Jacek Jaśkowiak tłumaczy, że wyprowadzenie tak dużej i ważnej dla miasta firmy na prostą wymaga ściągnięcia najlepszych menedżerów z rynku, takich jak obecny prezes, który wcześniej kierował dużą firmą Amica.

Targi to nie jest też taka spółeczka, którą możemy powiedzieć, okej, to się ten biznes nie udaje, to my to zamykamy, tak? Targi to jest 100 lat tradycji, targi to jest również promocja Poznania i my musimy w takich miejscach też szukać top menadżerów, nie? I teraz pytanie jest, czy ich znajdziemy, tak? Kiedy my zaproponujemy wynagrodzenie na przykład na poziomie, nie wiem, jednej trzeciej czy jednej czwartej. Obawiam się, że nie – stwierdził prezydent Poznania.

Włodarz miasta podkreślił, że choć sam zarabia znacznie mniej i często spotyka się z krytyką z tego powodu, to jako prezydent musi podejmować trudne decyzje płacowe, by zapewnić spółkom rozwój. Sprawa wynagrodzeń w poznańskich spółkach ma wrócić na sesję rady miasta w maju. Radni planują wtedy przedstawić dokładne zestawienie, które pokaże, jak pensje w Poznaniu wyglądają na tle zarobków szefów miejskich firm w innych polskich metropoliach.

Gość Eski Poznań - Marcin Gołek, zastępca prezydenta Poznania