Pierwsze w Polsce Muzeum Dzieciństwa w Kórniku. Czym różni się od muzeów zabawek?
W Kórniku pod Poznaniem zaczęło działać Muzeum Dzieciństwa, które różni się od popularnych w kraju muzeów zabawek. Założycielka muzeum, Maria Wieczorek, wzorowała się na podobnych miejscach działających w Londynie czy Edynburgu. W odróżnieniu od tradycyjnych wystaw kolekcjonerskich tutaj pojęcie dzieciństwa traktowane jest znacznie szerzej. Na półkach i w gablotach znajdziemy więc nie tylko misie czy lalki, ale też stare artykuły szkolne, piórniki, a nawet talerzyki i kubki, z których kiedyś korzystali najmłodsi.
Do tej pory takiego muzeum w Polsce nie było. Za granicą takie muzea istnieją i poniekąd właśnie pomysł wziął się stamtąd. [...] Muzea zabawek w Polsce są, ale muzeum dzieciństwa, szerzej pojętego nie ma. Dzieciństwo to jest szeroka kategoria i mamy muzea zabawek i w nich owszem jest wiele zabawek, no ale też dzieciństwo to przecież artykuły szkolne, trudno piórnik nazywać zabawką, to też jakieś tam talerzyki, kubeczki, tak, które też zabawkami nie są – powiedziała Maria Wieczorek.
Zabawki z czasów PRL-u i pasja kolekcjonerska. Maria Wieczorek napisała o nich doktorat
Większość zebranych eksponatów pochodzi z XX wieku i dotyczy dzieciństwa Polaków, choć na wystawie trafiają się też przedmioty z zagranicy. Cała kolekcja powstawała przez wiele lat, a jej początki są ściśle związane z pracą naukową właścicielki. Maria Wieczorek napisała doktorat o zabawkach z okresu PRL-u, a podczas zbierania materiałów do swojej pracy naukowej regularnie powiększała własne zbiory. Z czasem przedmiotów w jej domu było tak dużo, że postanowiła przestać chować je w kartonach i pokazać je ludziom w stałym miejscu w Wielkopolsce.
To są po prostu lata kolekcjonowania, lata zbierania, lata poszukiwań w internecie, lata poszukiwań materiałów do pracy doktorskiej, bo napisałam doktorat o zabawkach PRL-u. [...] Tych przedmiotów w domu już było tak dużo, że warto było je pokazać światu i zaczęłam to robić na jakichś wystawach czasowych. [...] Wielu kolekcjonerów ma taką potrzebę w pewnym momencie tego, żeby już przestać tylko zbierać samemu dla siebie, czyli gdzieś tam chować po kartonach, po szafkach. Chciałoby te właśnie rzeczy pokazać światu – mówiła Maria Wieczorek.
"Straszne" lalki i telefony na tarczę. Jak na wystawę reagują dorośli i dzieci?
Wizyta w muzeum wywołuje u gości różne emocje. Dorośli najczęściej czują nostalgię i próbują pokazać swoim dzieciom przedmioty, którymi sami bawili się lata temu. Z kolei najmłodsi często dziwią się na widok starych lalek. Niektóre z nich pochodzą nawet z końca XIX wieku i mają estetykę, która dla dzisiejszego malucha może wydawać się dziwna lub przerażająca. Oprócz lalek w muzeum można zobaczyć stare telefony z tarczą, kasety magnetofonowe czy kultowe gry planszowe, takie jak "Grzybobranie" czy "Piotruś", które w odświeżonej formie przetrwały do dzisiejszych czasów.
Te lalki przede wszystkim z okresu PRL-u, z tego co obserwuję od kilku miesięcy tutaj Państwa reakcje, no to właśnie są takie, które już dzisiaj, jakby dzisiaj mamy zupełnie inną estetykę, no i właśnie niektórzy mówią na nie creepy. [...] Niewątpliwie jest tak, że dzisiaj te lalki są dziwne dla nas. No i na przykład mamy tutaj lalkę w wózku. Ta lalka ma 65 lat. Jest naszą polską, tutaj wyprodukowaną w Kaliszu, lalą. [...] Pani, od której ją dostaliśmy, pomyślała, że lepsze miejsce dla niej to muzeum – wyjaśniła założycielka.
W muzeum pomyślano również o komforcie najmłodszych zwiedzających. Aby dzieci nie nudziły się podczas oglądania wystawy, przygotowano dla nich specjalne strefy ze współczesnymi zabawkami, którymi mogą się swobodnie bawić. Muzeum Dzieciństwa znajduje się w samym centrum Kórnika przy Placu Niepodległości 32, a wejście do budynku prowadzi od strony ulicy Prowentowej.