Zakończyła się modernizacja części bloku operacyjnego, która pozwoliła przywrócić do użytku trzy sale zabiegowe w zupełnie nowym standardzie. Jak podkreśla zastępca dyrektora ds. lecznictwa Witold Kycler, inwestycja była dużym przedsięwzięciem technicznym i organizacyjnym, ale przyniosła oczekiwane efekty.
- Jedna ze sal została wyposażona w angiograf cyfrowy, który umożliwia nie tylko diagnostykę, ale także zaawansowane zabiegi radiologii interwencyjnej - od biopsji po zabiegi ablacyjne czy wewnątrznaczyniowe - wyjaśnia.
To oznacza rozszerzenie możliwości leczenia, szczególnie w onkologii. Nowa aparatura pozwala m.in. na precyzyjne niszczenie zmian nowotworowych bez konieczności klasycznej operacji.
Szpital rozwija także chirurgię robotyczną. W grudniu ubiegłego roku Centrum pozyskało kolejną, piątą generację robota Da Vinci, który został zainstalowany na dedykowanej sali operacyjnej. Równolegle wykorzystywany jest także starszy model, z którego lekarze korzystają od kilku lat.
Rosnące możliwości technologiczne idą w parze z coraz większym zapotrzebowaniem na leczenie. Jak zaznacza dyrektor, zabiegi onkologiczne są dziś bardziej skomplikowane i czasochłonne niż jeszcze kilka lat temu, co często wydłuża pracę bloków operacyjnych do godzin popołudniowych, a w razie potrzeby także nocnych.
- Od momentu zakończenia diagnostyki pacjent czeka na zabieg około dwóch tygodni - podkreśla Witold Kycler. Zaznacza jednak, że sam proces przygotowania do operacji trwa dłużej, ponieważ obejmuje szereg badań i konsultacji, które są niezbędne dla bezpieczeństwa chorego.
Modernizacja nie oznacza rewolucyjnego zwiększenia liczby dostępnych terminów, ale poprawia organizację pracy i pozwala lepiej wykorzystać istniejące zasoby. Szacunkowo dostępność wzrosła o około 10 procent.
Wielkopolskie Centrum Onkologii realizuje rocznie kilka tysięcy zabiegów operacyjnych w różnych specjalnościach, a liczba pacjentów korzystających z leczenia ambulatoryjnego liczona jest w dziesiątkach tysięcy. W przypadku terapii onkologicznych, takich jak chemioterapia, skala jest jeszcze większa.
Remont bloku operacyjnego pochłonął 32 miliony złotych.