Genezą całego zamieszania okazały się prace modernizacyjne przykościelnego placu, przeprowadzone w minionym roku. Przedstawiciele kościoła wyjaśnili, że odnowiony teren cieszy się ogromną popularnością, co rzekomo wymusiło podjęcie decyzji o pobieraniu należności za postój.
Drodzy parafianie, jak wiecie, w zeszłym roku wyremontowaliśmy parking przed kościołem. Niestety, ze względu na wysokie zainteresowanie najpiękniejszym parkingiem w Skórzewie, jesteśmy zmuszeni wprowadzić opłaty za postój w cenie widocznej na tabliczkach wiszących przy wjeździe.
Jednak kluczowe rozwiązanie zagadki padło w kolejnym zdaniu opublikowanego komunikatu:
To nie jest prima aprilis! Parkujcie i módlcie się – czytamy na Facebooku parafii św. Marcina i Wincentego oraz bł. Stefana Wyszyńskiego w Skórzewie.
Żartobliwy wpis błyskawicznie podbił serca użytkowników sieci. Okazało się bowiem, że rzekoma taryfa za postój to w rzeczywistości zaproszenie do duchowego skupienia i odmówienia modlitwy w intencji zaparkowania.
Reakcja sieci na żart parafii ze Skórzewa
Inicjatywa spotkała się z ciepłym przyjęciem zarówno wśród lokalnej społeczności, jak i szerszego grona internautów. Sekcja komentarzy pod wpisem szybko zapełniła się zabawnymi wpisami, w których kolejne osoby dorzucały własne pomysły na rozbudowę cennika.
Jeszcze powinien być dopisek, że ofiarowane modlitwy w intencji Księdza Proboszcza – zaproponował jeden z komentujących.
Jeden z użytkowników Facebooka podzielił się również przykładem podobnej inicjatywy, z którą spotkał się w innej miejscowości:
Świetne! W naszej parafii w Puszczykówku jest zachęta: „Parkujesz, wstąp do Kaplicy Adoracji”, ale pomysł Waszego cennika jest bezcenny:) !
Pojawiły się także pełne życzliwości słowa skierowane bezpośrednio do zmotoryzowanych parafian:
Dobrego parkowania wszystkim użytkownikom! Świetna sprawa, natomiast czas jest trudny, więc niektórzy mogą mieć problem ze zrozumieniem, a inni z wypełnieniem.
Kreatywne podejście skórzewskiej parafii udowodniło, że komunikaty organizacyjne można przekazać z dużym poczuciem humoru. Nietypowa forma zapłaty, polegająca na odmówieniu modlitwy, z pewnością wywołała uśmiech na twarzach kierowców przyzwyczajonych do ponoszenia realnych kosztów finansowych lub ryzyka otrzymania mandatu.