Groźby śmierci, brutalne pobicie i próba gwałtu. Wstrząsające kulisy porwania 16-latka!

2026-10-20 16:18

Siłą wciągnęli nastolatka do samochodu, grozili mu śmiercią, a później wywieźli w okolice przystani Marina w Śremie. Tam mieli go pobić i próbować zgwałcić. W kwietniu Sąd Okręgowy w Poznaniu skazał czterech mężczyzn na kary więzienia, z których najwyższa wyniosła siedem lat. Sprawa trafiła do sądu apelacyjnego, który ma ogłosić prawomocny wyrok 3 listopada.

Do dramatycznych wydarzeń doszło w kwietniu 2025 roku w Śremie. Jak ustalili śledczy, 43-letni Mariusz Z. miał zaplanować porwanie 16-latka po tym, jak jego 16-letnia córka powiedziała mu, że została upojona alkoholem i wykorzystana przez swojego rówieśnika. Mężczyzna miał postanowić nastraszyć i pobić chłopaka. W realizacji planu mieli pomóc mu znajomi.

Wciągnęli nastolatka do samochodu

Według ustaleń prokuratury w porwaniu pomogli także 16-letnia dziewczyna i jej 18-letni kolega Szymon G. Mieli działać w porozumieniu z pozostałymi oskarżonymi. Chłopak został umówiony na spotkanie, a następnie – w rejonie ul. Kolejowej, niedaleko stacji paliw – czterech mężczyzn miało siłą wciągnąć go do samochodu.

W pojeździe założono mu na głowę torbę foliową i grożono pozbawieniem życia. Następnie oskarżeni mieli przewieźć nastolatka w okolice przystani Marina przy ul. Nabrzeżnej. Tam, jak ustalili śledczy, chłopak został pobity, a sprawcy usiłowali go zgwałcić.

Prokuratura Rejonowa w Śremie oskarżyła Mariusza Z., Michała L., Jarosława J. i Franciszka G. m.in. o bezprawne pozbawienie wolności oraz usiłowanie zgwałcenia. Dwóm z mężczyzn zarzucono również posiadanie narkotyków. Mariusz Z. odpowiadał dodatkowo za posiadanie bez zezwolenia naboju do karabinu Mauser.

Siedem lat więzienia dla głównego oskarżonego

Proces czterech mężczyzn rozpoczął się w lutym. W kwietniu Sąd Okręgowy w Poznaniu skazał Mariusza Z. na łączną karę siedmiu lat pozbawienia wolności. Franciszek G. usłyszał wyrok 5,5 roku więzienia, a Michał L., który odpowiadał w warunkach recydywy, został skazany na sześć lat i dwa miesiące pozbawienia wolności.

Jarosław J., który kierował samochodem, otrzymał karę półtora roku więzienia za udział w porwaniu nastolatka.

Sąd orzekł także wobec trzech głównych sprawców – Mariusza Z., Franciszka G. i Michała L. – pięcioletni zakaz pracy z małoletnimi. Zasądził od nich solidarnie 30 tys. zł zadośćuczynienia dla pokrzywdzonego, a od Mariusza Z. dodatkowo 300 zł tytułem naprawienia szkody. Wszyscy oskarżeni otrzymali również pięcioletni zakaz zbliżania się do nastolatka. Mariusz Z. i Franciszek G. mają ponadto zapłacić po 1 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Obrońcy chcą łagodniejszych kar

Od nieprawomocnego wyroku odwołali się obrońcy trzech skazanych: Mariusza Z., Franciszka G. i Michała L. W apelacjach wskazywali m.in. na błędy w ustaleniach faktycznych oraz – w ich ocenie – rażąco surowe kary. Wnieśli o złagodzenie wyroków, a ewentualnie o uchylenie orzeczenia i ponowne rozpoznanie sprawy przez sąd pierwszej instancji.

Apelację złożył również prokurator, ale wyłącznie w odniesieniu do Jarosława J. Domagał się zmiany kwalifikacji prawnej przypisanego mu czynu i uzupełnienia jego opisu o zarzuty zawarte w akcie oskarżenia.

Sprawą zajął się Sąd Apelacyjny w Poznaniu. Ze względu na jej zawiłość ogłoszenie wyroku odroczono do 3 listopada. Tego dnia ma zapaść prawomocne rozstrzygnięcie.

70 lat były symbolem Łodzi. Trzy kominy EC2 przestały istnieć

ROLKI