Do tragicznego wypadku doszło 8 sierpnia 2026 roku około godz. 23 w Robakowie, w gminie Kórnik. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynikało, że kierujący osobowym Oplem jechał ulicą Szkolną i potrącił jedną z dwóch kobiet idących poboczem.
Pieszymi były matka i córka. 27-latka doznała bardzo poważnych obrażeń, w tym obrażeń głowy. Kierowca Opla nie zatrzymał się jednak, by sprawdzić, co stało się z potrąconą kobietą. Odjechał z miejsca wypadku, pozostawiając ranną bez pomocy.
Na miejsce skierowano policjantów i służby ratunkowe. Rozpoczęła się intensywna akcja poszukiwawcza. Funkcjonariusze dokładnie sprawdzali okoliczny teren, a w działaniach wykorzystano także psa tropiącego wraz z przewodnikiem.
Policjanci szybko trafili na ważny ślad. Niedługo po wypadku odnaleziono porzucony samochód, którym potrącono kobietę. Jednocześnie funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Kórniku prowadzili czynności operacyjne, których celem było ustalenie kierowcy. W akcję zaangażowano również policjantów Oddziałów Prewencji Policji KWP w Poznaniu.
Kierowca zatrzymany następnego dnia
Przełom nastąpił już następnego dnia nad ranem. Policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzanego o spowodowanie wypadku.
Okazał się nim 22-letni obywatel Gruzji. Funkcjonariusze ustalili, że nie posiadał on uprawnień do kierowania pojazdami. Od mężczyzny pobrano również krew do badań laboratoryjnych. Wynik wykazał obecność marihuany w jego organizmie.
Policjanci dokładnie sprawdzali okoliczny teren. W działaniach wykorzystano również psa tropiącego wraz z przewodnikiem. Niedługo po wypadku odnaleziony został porzucony samochód, który brał udział w potrąceniu – przekazał podkom. Łukasz Paterski.
27-latka zmarła w szpitalu
Niestety, kilka dni po wypadku do funkcjonariuszy dotarła tragiczna wiadomość. Pomimo wysiłków lekarzy 27-letniej kobiety nie udało się uratować. Poszkodowana zmarła w szpitalu.
Zebrany przez śledczych materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 22-latkowi zarzutów dotyczących spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz oddalenia się z miejsca zdarzenia.
Okoliczności sprawy skutkują zaostrzeniem odpowiedzialności karnej. Mężczyźnie grozi od 3 do 16 lat pozbawienia wolności.
Na wniosek prokuratora sąd zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania. 22-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.