Z końcem czerwca pożegnano Gwidona – czworonoga, który przez niemal piętnaście lat nie odstępował na krok swojego opiekuna, Michała Kierzkowskiego. O odejściu tego niezwykłego zwierzaka poinformowała w połowie lipca poznańska Grupa Ratownictwa Specjalistycznego OSP.
Przez lata ten niezwykły czworonóg tworzył ze swoim przewodnikiem niesamowicie zgraną parę. Swoje ogromne umiejętności regularnie potwierdzał podczas wymagających testów i egzaminów.
Gwidon wiele razy odnawiał uprawnienia do poszukiwań terenowych, uczestniczył w wielu akcjach poszukiwawczych oraz dzielnie edukował młodzież w szkołach, przedszkolach i na festynach wraz ze swoim przewodnikiem – przekazali ratownicy.
Przedstawiciele jednostki z dumą wspominają, że zwierzak oddawał się swojej służbie z niezwykłym zapałem i bez reszty.
Wkładał całe serce w pracę ratowniczą. Żegnaj Gwidon! Dziękujemy za Twoją służbę – napisali we wzruszającym pożegnaniu.
Gwidon nie żyje. Internauci żegnają psiego bohatera
Smutna informacja błyskawicznie wywołała lawinę reakcji w sieci. Pod opublikowanym komunikatem zaroiło się od słów uznania i ciepłych opowieści. Użytkownicy dziękowali psu za jego ciężką i ofiarną pracę.
„Cudowny piesek!! Miał ważną misję na ziemi, teraz biega po zielonych łąkach" – napisała jedna z internautek.
Inni dodawali:
„Pamiętam go, współczuję, czas szybko leci, za szybko".
„Nie zapomnimy. Miał wspaniałe życie i pozostało dużo wspomnień".
Wieloletnie szkolenia i setki uratowanych istnień
Tego typu czworonożni ratownicy muszą przejść długi cykl przygotowań i na bieżąco weryfikować swoje certyfikaty. Są ogromnym wsparciem w przeczesywaniu terenu za zaginionymi osobami, a ich wkład często przesądza o uratowaniu czyjegoś życia. Dla ludzi ze służb to nie tylko narzędzie pracy, ale przede wszystkim oddani kompani. Właśnie dlatego strata Gwidona tak mocno uderzyła w całą ekipę z Poznania.