W Poznaniu sezon na rogale świętomarcińskie już trwa. Według danych przytaczanych przez Miasto Poznań w ciągu roku sprzedaje się ich około 2,5 miliona sztuk, czyli 500 ton. Połowa tej ilości przypada na jeden dzień – 11 listopada. Choć tradycja liczy ponad sto lat, przygotowanie rogala wciąż wymaga znajomości odpowiedniej receptury i cukierniczego doświadczenia. W tym roku będzie można poznać ją od kuchni podczas warsztatów organizowanych przez Avenidę we współpracy z cukiernią Mercure.
W Poznaniu o rogalach każdy ma coś do powiedzenia. Wystarczy zapytać, gdzie smakują najlepiej, żeby przekonać się, jak różne potrafią być opinie. Chcemy dać mieszkańcom okazję, by zajrzeli za kulisy powstawania rogali świętomarcińskich, zobaczyli, jak przygotowuje się je krok po kroku, i przy okazji poznali historię tej wyjątkowej poznańskiej tradycji. Wracamy też z akcją „Leć po rogala!”, która od kilku lat pozwala nam spojrzeć na poznańską tradycję z przymrużeniem oka – mówi Barbara Zin-Gromadzka, dyrektor Avenidy Poznań.
Rogal z certyfikatem. Co kryje się pod lukrem?
Rogal świętomarciński należy do grona tradycyjnych polskich wypieków objętych unijną ochroną, podobnie jak obwarzanek krakowski czy kołocz śląski. Od 2008 roku posiada Chronione Oznaczenie Geograficzne, a jego receptura musi spełniać ściśle określone wymagania. Zgodnie ze specyfikacją około 60 proc. rogala stanowi ciasto, 30 proc. nadzienie makowe, 8 proc. lukier, a pozostałe 2 proc. posypka. Znaczenie mają również sposób zawijania ciasta i charakterystyczny kształt wypieku. W 2025 roku certyfikat uprawniający do produkcji rogali świętomarcińskich posiadało 97 wytwórców z Poznania i Wielkopolski. Aby móc sprzedawać wypieki pod tą nazwą, muszą oni przestrzegać określonej receptury i zasad przygotowania.
Rogale same się nie upieką!
Jak powstaje charakterystyczny kształt rogala i ile wprawy potrzeba, żeby odpowiednio przygotować ciasto?Będzie można przyjrzeć się temu z bliska podczas bezpłatnych warsztatów organizowanych przez Avenidę we współpracy z cukiernią Mercure. Cukiernicy pokażą kolejne etapy przygotowania rogali - od wyrabiania ciasta, przez nadziewanie, aż po wypiekanie - i opowiedzą o tajnikach swojego fachu. Uczestnicy będą mogli natomiast samodzielnie udekorować rogale.
Każdego dnia zaplanowano trzy tury warsztatów: o godz. 12:00, 14:00 i 16:00. W każdej z nich będzie mogło wziąć udział maksymalnie 14 osób, nie obowiązują zapisy, liczy się kolejność zgłoszeń na miejscu. To okazja, by zamienić się na chwilę w cukiernika i sprawdzić, czy przygotowanie rogali daje tyle samo przyjemności, co ich jedzenie.
Rogale nie tylko do jedzenia. „Leć po rogala!” wraca do Avenidy
W Poznaniu rogale świętomarcińskie mają szczególne miejsce. I jak się okazuje, wcale nie muszą trafiać na talerz. Od kilku lat w Avenidzie można spotkać je w dość nietypowej postaci - jako zagłówki podróżne, które swoim kształtem przypominają poznański przysmak. W dniach 4-7 listopada powróci akcja „Leć po rogala!”, a wraz z nią charakterystyczne upominki. Tym razem do dobrze już znanych zagłówków dołączą kosmetyczki inspirowane wyglądem rogali świętomarcińskich. Bo po degustowaniu tych prawdziwych przyda się też chwila odpoczynku i to najlepiej z rogalem pod głową.
Aby otrzymać kosmetyczkę, wystarczy zrobić zakupy za minimum 200 zł, a w przypadku rogalowego zagłówka – za minimum 250 zł. Wystarczą maksymalnie dwa paragony dokumentujące zakupy.Akcja potrwa od 4 do 7 listopada, w godz. 12:00-20:00, w centralnej części Avenidy, obok Costa Coffee. Liczba upominków jest ograniczona.
Ile cukierni, tyle rogalowych pokus
Rogalowy sezon w Avenidzie trwa już od października. Na poziomie 0 działa sześć stoisk z wypiekami od Piekarni Natura, Karpicko, Pączka w Maśle, Mercure, Weber oraz Anaj. Odwiedzający mogą więc porównać rogale różnych producentów i znaleźć swojego faworyta jeszcze do 14 listopada.
Materiał Sponsorowany