Zarobki prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej Osiedle Młodych. Ile zarabia szef poznańskich spółdzielców?
Sprawa zarobków w jednej z największych poznańskich spółdzielni mieszkaniowych, Osiedlu Młodych, stała się głównym tematem dyskusji wśród mieszkańców. Okazuje się, że prezes zarządu otrzymuje co miesiąc wypłatę sięgającą niemal 60 tysięcy złotych. To kwota, która przewyższa zarobki prezydenta Poznania. System, według którego wyliczane są te pieniądze, nie jest nowy i opiera się na przepisach sprzed kilkudziesięciu lat. Podstawą do wypłacania tak wysokich pensji jest uchwała podjęta przez Radę Nadzorczą jeszcze w 1996 roku.
Wynagrodzenia członków zarządu, co warto podkreślić, reguluje Uchwała Rady Nadzorczej. Jest to dokument z 1996 roku i tam rzeczywiście są zapisy mówiące, jak to wynagrodzenie zarówno prezesa zarządu, jak i członków zarządu wygląda - powiedział Dominik Rutkowski w programie „Podsumowanie dnia”.
Obecnie zarząd spółdzielni tworzą trzy osoby: prezes oraz dwóch jego zastępców. Choć to prezes zarabia najwięcej, pensje pozostałych członków kierownictwa również są wysokie i zależą od przeciętnych zarobków w kraju. Skala działalności spółdzielni jest ogromna, co jest jednym z głównych argumentów za utrzymaniem obecnych stawek dla osób decyzyjnych.
Dlaczego pensje w spółdzielni są tak wysokie? Rzeczniczka tłumaczy zasady wyliczania wypłat
Przedstawiciele spółdzielni podkreślają, że wysokie pensje wynikają z konkretnych przeliczników. Wynagrodzenie prezesa to 6,5-krotność średniej pensji z poprzedniego roku, natomiast jego zastępcy otrzymują 6-krotność tej kwoty. Spółdzielnia Osiedle Młodych to ogromna organizacja, która zrzesza 36 tysięcy członków i zarządza 31 tysiącami mieszkań. W blokach należących do spółdzielni mieszka łącznie około 60 tysięcy osób, czyli tyle, ile w średniej wielkości polskim mieście.
Tutaj mamy też różnice, jeśli chodzi o te wynagrodzenia, czyli mówiąc o wynagrodzeniu prezesa zarządu, mówimy o 6,5-krotności tego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego za rok poprzedni. [...] Musimy też pamiętać o tym, że prezesi zarządu odpowiadają zarówno karnie jak i cywilnie za to, że zarządzają między innymi majątkiem spółdzielni. Także też w kontekście tych wynagrodzeń trzeba mieć to na względzie - wyjaśniła rzeczniczka spółdzielni Julia Tritt.
Rzeczniczka dodała również, że do zarządu wpłynęły już projekty uchwał, które mają na celu zmianę tych stawek. Obecnie dokumenty są sprawdzane pod kątem prawnym. Jeśli nie będzie w nich błędów, zostaną one przedstawione mieszkańcom podczas najbliższego wspólnego spotkania, czyli walnego zgromadzenia.
Kandydaci do Rady Nadzorczej chcą obniżyć swoje pensje. Czy zarząd też zarobi mniej?
Do walki o niższe zarobki władz włączyli się ludzie startujący w wyborach do Rady Nadzorczej. Proponują oni nie tylko obcięcie wypłat dla prezesów, ale chcą zacząć od siebie. Obecnie członkowie Rady Nadzorczej za jedno lub dwa spotkania w miesiącu dostają około 4-5 tysięcy złotych. Kandydaci uważają, że to zbyt duże pieniądze jak na taką ilość pracy i deklarują, że po dostaniu się do rady, zmienią te zasady. Ich zdaniem 60 tysięcy złotych dla prezesa to przesada, zwłaszcza że na te pensje składają się wszyscy lokatorzy w swoich czynszach.
Są to bardzo duże pieniądze i trzeba pamiętać, że to są pieniądze, na które składają się wszyscy spółdzielnicy w ramach swoich czynszów. I oczywiście nie można mówić, że gdyby teraz obniżyć wynagrodzenie panu prezesowi czy zarządowi, to nagle spadłyby znacząco czynsze, bo biorąc pod uwagę liczbę mieszkańców, to byłyby niewielkie pieniądze, natomiast uważamy, że te pieniądze można by było przeznaczyć zdecydowanie na inne cele, chociażby na inwestycyjne na terenie spółdzielni, na remonty - mówił kandydujący do Rady Nadzorczej Łukasz Kapustka.
Kandydaci podkreślają, że oszczędności na pensjach prezesów mogłyby wspomóc remonty klatek schodowych czy budowę nowych placów zabaw. Ostateczne decyzje w tej sprawie zapadną już niedługo. Głosowanie nad nowymi stawkami odbędzie się podczas walnego zgromadzenia spółdzielni, które zaplanowano w terminie od 12 maja do 11 czerwca 2026 roku. To wtedy mieszkańcy zdecydują, czy zarząd nadal będzie zarabiał kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie.