Przyjechał do koleżanki z maczetą. Potem groził, że wszystkich pozabija!

2026-06-15 17:27

Niebezpieczne sceny rozegrały się w Zbąszyniu. 25-letni mieszkaniec Nowego Sącza miał grozić domownikom śmiercią, a gdy nikt nie chciał otworzyć mu drzwi, zaczął rąbać je maczetą. Po interwencji policji trafił do aresztu. Mężczyzna usłyszał już trzy zarzuty, ale śledczy nie wykluczają kolejnych.

Przyjechał do koleżanki z maczetą. Potem groził, że wszystkich pozabija
Autor: KPP Nowy Tomyśl/ Materiały prasowe

Do zdarzenia doszło 10 czerwca wieczorem na jednym z osiedli w Zbąszyniu. Jak poinformowała policja, 25-letni mieszkaniec Nowego Sącza przyjechał do swojej znajomej. Wizyta szybko przerodziła się jednak w niebezpieczną awanturę.

Mężczyzna miał domagać się wpuszczenia do środka, krzyczeć, używać wulgaryzmów i grozić domownikom pozbawieniem życia. Gdy drzwi pozostały zamknięte, postanowił użyć siły.

25-letni mieszkaniec Nowego Sącza na jednym z osiedli w Zbąszyniu zaczął grozić domownikom pozbawieniem życia, krzyczał, używał słów powszechnie uznawanych za nieparlamentarne i domagał się otwarcia drzwi. Kiedy drzwi pozostały zamknięte, postanowił przekonać je do współpracy przy pomocy maczety – przekazała podkom. Barbara Sobieszek z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu.

Uszkodzenie drzwi sprawiło, że na miejsce natychmiast wezwano patrol. Na widok radiowozu 25-latek postanowił oddalić się w kierunku pobliskiego parku. Daleko jednak nie uciekł. Przy mężczyźnie znaleziono ostre narzędzia, w tym maczetę. Badanie wykazało, że był trzeźwy.

To jednak nie zakończyło jego agresywnego zachowania. Jak informują mundurowi, przez kilka godzin odmawiał podania swoich danych osobowych. Podczas czynności procesowych miał także naruszyć nietykalność cielesną funkcjonariuszy.

Nawet po osadzeniu w policyjnej celi nie uspokoił się.

W policyjnej celi również nie zamierzał odpoczywać. Obrażał policjantów i wielokrotnie próbował wydostać się na wolność, testując wytrzymałość drzwi oraz krat – relacjonuje podkom. Barbara Sobieszek.

Ostatecznie 25-latek usłyszał trzy zarzuty: kierowania gróźb karalnych, zniszczenia mienia oraz naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy. Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Nowym Tomyślu sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt.

Śledczy podkreślają, że sprawa ma charakter rozwojowy i niewykluczone są kolejne zarzuty. Obecnie mężczyźnie grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.

Pokój Zbrodni - Oszustwa na policjanta