Dramatyczne sceny rozegrały się 17 lipca w jednym z poznańskich środków komunikacji miejskiej, gdzie grupka pasażerów zaczęła słownie atakować młodego obcokrajowca. Z informacji przekazanych przez młodszego inspektora Andrzeja Borowiaka z wielkopolskiej policji wynika, że trzech sprawców wulgarnie odnosiło się do ukraińskiego dziecka. Przemocy słownej biernie nie chciał przyglądać się 60-letni współpasażer i kategorycznie zainterweniował.
Stanowcza postawa starszego pana wywołała ogromną wściekłość u napastników, którzy natychmiast obrali go za swój nowy cel. Agresja eskalowała bardzo szybko, a do fizycznego starcia doszło zaraz po wyjściu z pojazdu na przystanku przy ulicy Kurpińskiego, gdzie obrońca chłopca został dotkliwie poturbowany.
Dobę po całym zajściu pobity mężczyzna pojawił się na komisariacie wspólnie ze swoją żoną, która wcześniej opatrywała jego rany. Młodszy inspektor Andrzej Borowiak przekazał dziennikarzom, że obrażenia głowy skutkowały u ofiary częściową utratą pamięci dotyczącą przebiegu wypadków.
Mundurowi przeprowadzili już pierwsze rozmowy z osobami widzącymi całe zdarzenie, a także skopiowali pliki wideo z kamer zlokalizowanych w pobliżu miejsca pobicia. Decydujące światło na sprawę rzucą najpewniej nagrania z wnętrza wagonu tramwajowego, na które funkcjonariusze mają czekać do poniedziałku.
Funkcjonariusze analizują obecnie pozyskane dowody, aby ustalić personalia trzech sprawców tego wulgarnego ataku.
Opisywany incydent jest częścią zatrważającego trendu związanego z narastającą falą agresji na tle narodowościowym. Jak poinformował w miniony wtorek Czesław Mroczek z resortu spraw wewnętrznych i administracji, w latach 2024-2025 zanotowano drastyczny skok aktów nienawiści, których liczba podskoczyła z 760 do blisko 1200 przypadków. Wzrost wrogości wobec migrantów i uchodźców zza wschodniej granicy potwierdzają także wnioski z najświeższych opracowań badawczych.
Polecany artykuł: