- W lesie pod Żerkowem zmarł 61-letni myśliwy, który zasłabł podczas polowania.
- Trudno dostępny teren opóźnił akcję ratunkową, a mimo reanimacji mężczyzny nie udało się uratować.
- Lekarz ustalił naturalną przyczynę zgonu; służby apelują o ostrożność podczas zimowych wypraw.
Do tragicznego zdarzenia doszło w jednym z lasów w gminie Żerków w województwie wielkopolskim. Podczas polowania zasłabł 61-letni mężczyzna. Jak informują lokalne służby, myśliwy znajdował się w trudno dostępnym terenie, co znacznie skomplikowało i opóźniło dotarcie pomocy. Na miejsce natychmiast zadysponowano jednostkę ochotniczej straży pożarnej.
Przyczyna zgonu myśliwego. Co ustalono?
Strażacy, którzy jako pierwsi dotarli do poszkodowanego, podjęli próbę reanimacji. Niestety, mimo wysiłków ratowników, mężczyzny nie udało się uratować. Wezwany na miejsce lekarz stwierdził zgon. Po przeprowadzeniu oględzin ustalono, że 61-letni myśliwy zmarł z przyczyn naturalnych. Wykluczono udział osób trzecich w tym tragicznym zdarzeniu.
Kolejna śmierć myśliwego
To nie pierwsza śmierć na polowaniu, do której doszło ostatnio w kraju. Śmiertelnym postrzeleniem 68-letniego myśliwego przez kolegę zakończyło się polowanie w okolicach Milejowa w woj. lubelskim, 11 listopada br.. Prokuratura postawiła 50-letniemu Dariuszowi L. zarzut zabójstwa w zamiarze ewentualnym. Z jego wyjaśnień wynika, że pomylił 68-latka z dzikiem.
Do tragedii doszło podczas formalnie zgłoszonego polowania, w którym uczestniczyło dwóch myśliwych.
Służby apelują o ostrożność. Tego nie rób zimą
Służby i lekarze przestrzegają przed samotnymi wyprawami czy odłączaniem się od grupy, zwłaszcza gdy panują mrozy, a zalegający śnieg i lód mogą znacznie utrudnić szybkie dotarcie pomocy w razie wypadku lub nagłego zasłabnięcia. Niskie temperatury osłabiają organizm i mogą prowadzić do tragedii.