Do tragedii doszło w środę, 18 lutego, około godziny 5 rano w miejscowości Stęszewko. Jak informowała policja, 52-letni rowerzysta został potrącony przez samochód osobowy, a kierowca nie udzielił mu pomocy i oddalił się z miejsca wypadku.
Około godziny 5.05 w miejscowości Stęszewko, rowerzysta w wieku 52 lat został potrącony przez samochód. Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia - mówiła w rozmowie z "Faktem" mł. asp. Anna Klój z zespołu prasowego Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu.
Funkcjonariusze od rana prowadzili intensywne czynności, zabezpieczali ślady oraz apelowali do świadków o zgłaszanie wszelkich informacji, które mogłyby pomóc w ustaleniu sprawcy i okoliczności zdarzenia. Prośba o pomoc pojawiła się także w mediach społecznościowych.
W związku ze śmiertelnym wypadkiem, do którego doszło w Stęszewko na ul. Szosa Wrończyńska, zwracamy się z ogromną prośbą o pomoc do wszystkich świadków. Bardzo prosimy wszystkie osoby, które w tym czasie przejeżdżały tą drogą (...) – napisała w poście jedna z internautek.
Przełom nastąpił po południu. Wielkopolska policja poinformowała o zatrzymaniu młodego mężczyzny.
Policjanci z KMP Poznań podjęli decyzję o zatrzymaniu 20-letniego Ukraińca, w związku z wypadkiem pod Pobiedziskami. Nie jest to właściciel samochodu — przekazano w komunikacie.
Śledztwo w sprawie tragicznego wypadku prowadzone jest pod nadzorem prokuratury. Policja wyjaśnia dokładne okoliczności zdarzenia, w tym przebieg potrącenia oraz to, kto faktycznie prowadził pojazd w chwili wypadku.