Dramat rozegrał się we wtorek, 17 marca, w jednej z posiadłości rolniczych zlokalizowanych w wielkopolskim Baszkowie niedaleko Krotoszyna. Informacje przekazane przez „Tygodnik Rolniczy” wskazują, że służby ratownicze odebrały dramatyczne wezwanie w okolicach godziny trzynastej. Do akcji błyskawicznie zadysponowano medyków, patrole policyjne oraz wozy straży pożarnej.
Błyskawiczne przybycie ratowników na miejsce zdarzenia nie przyniosło jednak ratunku. Zmiażdżony przez maszynę 71-latek poniósł śmierć natychmiastowo na terenie swojego gospodarstwa.
Zgromadzone przez interweniujących funkcjonariuszy dane wskazują, że gospodarz szykował park maszynowy do robót w polu. Pomiędzy traktorem a rozrzutnikiem obornika pracujący wał odbioru mocy zahaczył i brutalnie wciągnął 71-latka. Niszczycielska energia mechanizmu spowodowała u niego obrażenia niemożliwe do przeżycia.
Obecnie śledczy próbują zrekonstruować szczegółowy przebieg tego fatalnego popołudnia. Powołani do sprawy eksperci i policjanci badają wszystkie wątki, aby ostatecznie ustalić bezpośrednią przyczynę wtorkowego dramatu w gospodarstwie rolnym.
Mundurowi kategorycznie przypominają właścicielom gospodarstw o konieczności zachowania najwyższych standardów ostrożności przy obsłudze ciężkiego sprzętu. Pracujące mechanizmy ciągników i wałów napędowych stwarzają śmiertelne zagrożenie i nie wybaczają błędów. Nawet najmniejsza dekoncentracja, codzienna rutyna i zbytnie zaufanie do własnych umiejętności z reguły prowadzą do tragedii, dlatego każda czynność w pobliżu maszyn rolniczych wymaga absolutnego skupienia.