10 czerwca 2026 roku Konstancja zaginęła na terenie Szwajcarii. Od tego dnia rodzina nie miała z nią żadnego kontaktu. Bliscy przez wiele tygodni nie wiedzieli, co stało się z 21-latką, mając nadzieję, że odnajdzie się cała i zdrowa.
Jak poinformowano na stronie zrzutka.pl, przełomowe, a zarazem tragiczne informacje dotarły do rodziny dopiero 18 lipca. Wówczas bliscy dowiedzieli się, że Konstancja zmarła już 20 czerwca, zaledwie kilka dni po ostatnim kontakcie z rodziną.
To wiadomość, która odebrała nam wszelką nadzieję i pozostawiła niewyobrażalny ból. Trudno pogodzić się z myślą, że przez tak długi czas nie wiedzieliśmy, co stało się z naszym dzieckiem – napisali bliscy w opisie internetowej zbiórki.
Rodzina zbiera obecnie pieniądze na sprowadzenie ciała Konstancji do Polski. Jak wyjaśnia, koszty transportu międzynarodowego, przygotowania dokumentacji, opłat urzędowych oraz przechowywania ciała w Szwajcarii są bardzo wysokie. Dodatkowym obciążeniem jest opłata za przechowywanie zwłok, która – jak podano na stronie zbiórki – wynosi 227 franków szwajcarskich dziennie, czyli około 1000 złotych. Ponieważ bliscy zostali poinformowani o śmierci córki dopiero po blisko miesiącu, koszty zdążyły już znacząco wzrosnąć i nadal rosną do czasu zakończenia formalności.
Z całego serca prosimy o pomoc. Każda wpłata, nawet najmniejsza, przybliża nas do tego, aby sprowadzić naszą córkę do domu i zapewnić jej godny pochówek w Polsce – apeluje rodzina na zrzutka.pl.
O zaginięciu Konstancji informowaliśmy w czerwcu. 19 czerwca policjanci z Komisariatu Policji Poznań-Wilda przekazali, że prowadzą poszukiwania 21-latki. Zgłoszenie wpłynęło od rodziny, która nie mogła nawiązać z nią kontaktu. Według przekazanych wówczas informacji młoda kobieta mogła przebywać wraz ze swoim chłopakiem na terenie Szwajcarii.
Okoliczności śmierci 21-latki nie zostały ujawnione. Rodzina skupia się obecnie na dopełnieniu formalności i sprowadzeniu Konstancji do Polski, aby mogła spocząć wśród swoich najbliższych.