Radny twierdzi, że obecna sytuacja powoduje, że tramwaje blokowane są przez stojące w korku auta. Miejscy urzędnicy twierdzą, że należy przeanalizować przepustowość mostu także pod kątem ruchu samochodowego. Ten argument nie przekonuje radnego Andrzeja Prendke.
Przepustowość tego skrzyżowania wyczerpuje w pełni się w tym jednym pasie dla samochodów na moście. Więc to, czy samochody czekają na czerwonym już przy skrzyżowaniu, czy czekałyby trochę dalej, niewiele się różni. Natomiast wielką różnicę to stanowi dla pasażerów komunikacji miejskiej.
Analiza będzie zakładała trzy scenariusze: obecny układ, wydzielenie torowiska i jeden pas dla samochodów ze ścieżką rowerową.