Fałszywi policjanci skuli go i grozili torturami. Potem wyszło na jaw, co trzymali w domach

2026-10-19 13:58

Uzbrojeni napastnicy z podrobionymi nakazami i w mundurach udawali funkcjonariuszy, aby okraść dom w powiecie gnieźnieńskim. Związany właściciel usłyszał groźby tortur, zanim wydał oszczędności. Służby zatrzymały grupę przestępczą, znajdując w ich kryjówkach prawdziwy arsenał, materiały wybuchowe oraz pokaźną gotówkę.

Wtargnięcie fałszywych funkcjonariuszy do domu w Gnieźnie

Zdarzenie miało miejsce 30 września na terenie powiatu gnieźnieńskiego. Na posesję ofiary wtargnęli sprawcy, którzy podawali się za policjantów oraz agentów Centralnego Biura Śledczego Policji. Przestępcy dysponowali fałszywymi nakazami przeszukania, służbowymi odznakami oraz bronią.

Błyskawicznie obezwładnili gospodarza, założyli mu kajdanki na ręce i związali nogi. Zastraszając go bronią palną oraz zapowiadając drastyczne tortury fizyczne, zmusili pokrzywdzonego do wskazania schowka z gotówką. Napastnicy uciekli z dużą sumą pieniędzy, jednak po ich wyjściu zaatakowanemu mężczyźnie udało się wyswobodzić i zawiadomić mundurowych o całym zajściu.

Prawdziwy arsenał, narkotyki i ogromna gotówka w rękach sprawców

Maciej Święcichowski z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu przekazał w poniedziałek, 19 października, że podejrzani wpadli w ręce stróżów prawa 13 października. Łącznie ujęto pięć osób, z czego jedną z nich wypuszczono po zakończeniu policyjnego przesłuchania.

W trakcie sprawdzania lokali śledczy zabezpieczyli sprzęt wykorzystany do upozorowania policyjnej akcji. Skonfiskowano mundury, opaski z logo CBŚP, kamizelki kuloodporne i taktyczne, kominiarki z napisem „Policja”, a także repliki broni i noże. Przestępcy mieli w swoim asortymencie również ciężki sprzęt, taki jak młot wyburzeniowy oraz specjalistyczne nożyce do cięcia drutu.

Katalog zabezpieczonych dowodów okazał się znacznie szerszy. Funkcjonariusze przejęli kilkanaście egzemplarzy długiej i krótkiej broni palnej, 11 metalowych skrzyń wypełnionych różnego rodzaju amunicją, a także materiały wybuchowe, zapalniki elektryczne, lont prochowy i sam proch strzelniczy. W kryjówkach znajdowały się również urządzenia zagłuszające sygnały, dron, starsze modele telefonów, karty SIM oraz nośniki danych i laptopy.

Dodatkowo w ręce śledczych pracujących nad sprawą trafiło ponad 300 gramów amfetaminy oraz przeszło 190 tysięcy złotych w polskiej walucie.

Zatrzymani przestępcy z zarzutami. Decyzja sądu w Słupcy

Kryminalni wytypowali tożsamość sprawców dzięki wnikliwej analizie nagrań z kamer monitoringu, śladom kryminalistycznym zabezpieczonym na miejscu napadu oraz porzuconym dowodom rzeczowym.

Czterej mężczyźni usłyszeli od prokuratora zarzuty dokonania rozboju. Jeden z nich, 59-latek, odpowie dodatkowo za posiadanie znacznych ilości substancji odurzających. Najmłodszy z wytypowanych, 18-letni mieszkaniec gminy Września, otrzymał środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru.

Zgodnie z postanowieniem Sądu Rejonowego w Słupcy, trzej podejrzani zostali tymczasowo aresztowani na okres trzech miesięcy. Za kraty trafili 18-latek ze Środy Wielkopolskiej oraz 54-letni i 59-letni mężczyźni z terenu powiatu wrzesińskiego.

Za przestępstwo zbrojnego rozboju polskie prawo przewiduje karę od 2 do 15 lat pozbawienia wolności. Z kolei posiadanie hurtowych ilości narkotyków zagrożone jest odsiadką do 10 lat.

Działania w tej sprawie prowadzą śledczy z wydziałów kryminalnych z Gniezna i Poznania pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Słupcy, a służby zaznaczają, że katalog zarzutów dla całej grupy może ulec w przyszłości rozszerzeniu.

Historyczny napis odzyskał dawny blask

ROLKI