- Wstrzymanie ruchu na PST wymusiły pilne prace konserwacyjne i wycinka zieleni.
- Pochylone topole stwarzają zagrożenie między przystankami Kurpińskiego a Szymanowskiego.
- Tramwaje 12, 14 i 16 skierowano na objazdy, a linię 15 całkowicie zawieszono.
- Pasażerowie powinni zapoznać się ze szczegółowym planem zmian w transporcie.
Przerwa w działaniu PST. Zagrożenie dla pasażerów
Poznański Szybki Tramwaj to kręgosłup komunikacyjny stolicy Wielkopolski, łączący sypialnie na północy z centrum miasta. Tym razem jednak podróż odbywa się z przeszkodami. Przedstawiciele MPK Poznań poinformowali, że wyłączenie torowiska z użytku jest niezbędne na fragmencie od przystanku Kurpińskiego do Szymanowskiego. Problemem okazały się rosnące w pobliżu topole, które niebezpiecznie przechylają się w kierunku sieci trakcyjnej, stwarzając realne ryzyko dla przejeżdżających wagonów.
"- Część prac została zrealizowana w minionych miesiącach bez konieczności wstrzymywania ruchu tramwajów. Do zakończenia zadania konieczne jest jednak czasowe wyłączenie trasy z ruchu. Dodatkowo ten czas wykorzystają również służby torowe przeprowadzając podbijanie torowiska przy estakadzie. Torowe prace konserwacyjne będą też realizowane na odcinku od A. Solidarności do przystanku Słowiańska" - podano w komunikacie MPK.
Objazdy i rekompensata przyrodnicza
Utrudnienia potrwają do późnych godzin wieczornych, a ruch ma zostać wznowiony dopiero po godzinie 23:00. W międzyczasie pojazdy linii 12, 14 oraz 16 skierowano na trasy objazdowe, natomiast kursowanie "piętnastki" zostało czasowo wstrzymane. Aby zminimalizować niedogodności, uruchomiono zastępczą komunikację autobusową dla pasażerów pozbawionych tramwaju. Przewoźnik zadbał też o ekologię – w miejscu usuniętych drzew, między stacjami Kurpińskiego i Szymanowskiego, zapowiedziano posadzenie krzewów miododajnych.