Nie żyje dr Katarzyna Smykał-Jankowiak. Była lekarką w poznańskim szpitalu
Śmierć bliskich czy znanych nam osób za każdym razem jest ogromnym ciosem. Bardzo często przychodzi ona nagle i niespodziewanie. W przypadku choroby do ostatnich dni wierzymy, że danej osobie uda się odnieść zwycięstwo. Tego niestety nie udało się cenionej lekarce z Poznania. Dr Katarzyna Smykał-Jankowiak zmarła na nowotwór. O jej śmierci poinformował Szpital Wojewódzki w Poznaniu.
Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci dr n. med. Katarzyny Smykał - Jankowiak, naszego wieloletniego pracownika Oddziału Transplantologii i Chirurgii Ogólnej. Lekarza oddanego swojej pracy i pacjentom, człowieka o wielkim sercu, życzliwości i profesjonalizmie. Jej zaangażowanie, empatia i troska o drugiego człowieka na zawsze pozostaną w pamięci współpracowników i pacjentów - czytamy we wpisie w mediach społecznościowych.
Pod postem pojawiło się mnóstwo komentarzy od osób, które wspominają panią doktor.
"Wielki człowiek o pięknym sercu. Pani Kasiu, na zawsze pozostanie Pani w naszych sercach"; "Dzięki pani doktor dostałam drugie życie. Anioł dla swoich pacjentów"; "Cudowna, oddana lekarka. Cudowny człowiek z wielkim sercem"; "Pani Doktor była wspaniałym człowiekiem, pełnym empatii i ciepła dla drugiego człowieka"
Wpis pożegnalny na Facebooku umieścił również profil. Koordynatorzy Transplantologii oraz Fundacja Trzy Serca im. Prof. Mariana Zembali.
Ze łzami w oczach i żegnamy naszą koleżankę, wspaniałego człowieka, lekarza. Katarzyna Smykał-Jankowiak 1982-2026 - czytamy we wpisie na profilu Koordynatorzy Transplantologii.
Jej odejście pozostawia pustkę, której nie da się łatwo wypełnić. Dr Katarzyna Smykał-Jankowiak była nie tylko wybitnym specjalistą, lecz także gorącą orędowniczką idei transplantacji – idei, która dla niej zawsze miała ludzką twarz. Z ogromnym zaangażowaniem krzewiła świadomość donacji narządów, podczas wielu akcji i wydarzeń budując mosty między medycyną a sercem, między nauką a nadzieją.Dzięki jej pracy, determinacji i empatii wielu ludzi zrozumiało, że transplantacja to nie tylko procedura medyczna, ale akt najwyższego humanizmu – dar życia, który rodzi się z odwagi i solidarności. Potrafiła mówić o sprawach najtrudniejszych z szacunkiem, spokojem i głęboką troską o drugiego człowieka. Inspirowała, edukowała i dodawała odwagi zarówno pacjentom, ich rodzinom, jak i współpracownikom.Pozostanie w naszej pamięci jako osoba, która całym swoim życiem świadczyła o wartości służby drugiemu człowiekowi. Jej dziedzictwem są ocalone istnienia, zasiane ziarna świadomości i przekonanie, że „Tak dla transplantacji” jest wyborem serca - czytamy we wpisie Fundacji Trzy Serca im. Prof. Mariana Zembali.