Spalone zwłoki w Grodzisku Wielkopolskim
Gdy w grudniu 2025 roku w opuszczonym budynku w Grodzisku Wielkopolskim natrafiono na zwęglone ciało, śledczy od razu założyli, że doszło do brutalnego morderstwa. Zebrane dowody szybko skierowały podejrzenia na Jakuba K., pochodzącego z Rakoniewic. Mimo że podejrzany nie chciał współpracować z policją, eksperci z wielu dziedzin, w tym genetyki i pożarnictwa, jednoznacznie stwierdzili, że to on oblał łatwopalną substancją i podpalił Tomasza K.
Oblał leżącego na podłodze benzyną a następnie go podpalił, co spowodowało obrażenia termiczne drugiego stopnia znacznej części ciała – mówiła na sali sądowej prokurator Katarzyna Różańska.
Proces Jakuba K. w Poznaniu
Wkrótce potem mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, a sprawa trafiła do sądu. Proces 30-letniego Jakuba K. ruszył przed Sądem Okręgowym w Poznaniu. Oskarżony nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Zeznania złożyli za to jego bliscy, którzy przyznali, że po wyjściu z zakładu karnego mężczyzna był bezdomny. Rodzina nie mogła mu jednak pomóc, ponieważ z powodu wcześniejszej agresji miał sądowy zakaz zbliżania się do nich.
Wtedy zagroził nam, że nas spali - mówił w sądzie brat Jakuba K.
Nie wierzę, że mógł zrobić coś tak strasznego - mówiła z kolei siostra mężczyzn.
Kolejna rozprawa w styczniu
Następne posiedzenie sądu zaplanowano na styczeń przyszłego roku. Jakub K. przebywa obecnie w areszcie tymczasowym. Za dokonanie tak okrutnej zbrodni grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.