Do dramatycznego zdarzenia doszło około tydzień temu na osiedlu Bolesława Śmiałego w Poznaniu. Jak relacjonuje jeden z mieszkańców, zwłoki znajdowały się w mieszkaniu od lat, a sąsiedzi myśleli, że mężczyzna wyjechał i podróżuje po świecie.
Czytaj także: Wielki pożar w Cieninie Zabornym! "Hala wypełniona zbożem"
Jest to dość mocny skandal, pokazujący również bardzo słabe podejście spółdzielni do mieszkańców – napisał Czytelnik w korespondencji do portalu epoznan.pl.
Sprawę skomentował dziennikarzom podkomisarz Łukasz Paterski z poznańskiej policji:
28 stycznia policjantów poproszono o zabezpieczenie egzekucji komorniczej w mieszkaniu na osiedlu Śmiałego. Po otwarciu mieszkania okazało się, że znajdują się w nim zmumifikowane zwłoki prawdopodobnie właściciela tego lokalu. Policjanci wstępnie wykluczyli udział osób trzecich w śmierci tego człowieka. Prawdopodobnie zmarł w 2022 roku. Mają na to wskazywać produkty z datami ważności, które znaleziono w mieszkaniu.
Polecany artykuł:
Mężczyzna miał 86 lat. Jak tłumaczy Paterski, nie miał zaległości w czynszu:
Ten pan miał ustawione zlecenie stałe na opłacanie czynszu. Więc ten był regularnie uiszczany.
Potwierdza to również Dorota Wesołowska z Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, z którą skontaktował się epoznan.pl.
Wiemy też, że do administracji nie dotarło żadne zgłoszenie o nieprzyjemnym zapachu wydobywającym się z tego mieszkania – wyjaśniła.
Najprawdopodobniej zaległości pojawiły się w opłatach innych rachunków, jak gaz czy prąd. W związku z egzekucją komornik wezwał policję do pomocy przy wejściu do mieszkania.
Obecnie trwają działania mające na celu potwierdzenie tożsamości zmarłego – konieczne będą badania DNA oraz sekcja zwłok. Policja poszukuje również rodziny mężczyzny.