Po kilku miesiącach przerwy pasażerowie znów będą mogli korzystać z przejazdu między ulicami Matyi a Wierzbięcice. To ważna zmiana szczególnie dla mieszkańców Wildy i Dębca, którzy odczuwali skutki przebudowy jednego z najbardziej newralgicznych punktów komunikacyjnych w mieście.
- Przez przebudowywany węzeł przejadą cztery linie tramwajowe: 6, 10, 12 i 18. To przywróci bezpośrednie połączenia w relacji południe - centrum, choć na razie bez zatrzymywania się na przystankach w obrębie samego skrzyżowania. - tłumaczy Bartosz Trzebiatowski z Zarządu Transportu Miejskiego.
Nowa infrastruktura została już sprawdzona - nocne testy tramwajów zakończyły się bez problemów. Oprócz samych torów przebudowano także fragment trasy na ul. Matyi, gdzie pojawiła się m.in. zieleń w torowisku.
Powrót tramwajów ma usprawnić funkcjonowanie komunikacji w czasie dużych inwestycji prowadzonych w tej części miasta, w tym budowy trasy tramwajowej w ul. Ratajczaka i przebudowy Mostu Chrobrego. Dzięki temu objazdy będą mniej uciążliwe, a siatka połączeń bardziej logiczna.
Nie oznacza to jednak końca utrudnień. Prace na węźle Wierzbięcice nadal trwają, a tramwaje będą przejeżdżać przez teren budowy. Wciąż zamknięty pozostaje odcinek torowiska na ul. Królowej Jadwigi w stronę Półwiejskiej.
- Na chwilę obecną tramwaj będzie oczywiście tu się porusza z ograniczoną prędkością, ponieważ jeszcze dookoła trwają prace budowlane, także ta prędkość będzie ograniczona. Natomiast cieszy fakt, że tramwaje tędy pojadą, no bo to jest jednak duże udogodnienie dla pasażerów. - mówi prezes zarządu MPK Krzysztof Dostatni.
Dla kierowców sytuacja się nie zmienia - nadal obowiązuje dotychczasowa organizacja ruchu, a przejazd możliwy jest tylko wyznaczonymi jezdniami. Docelowo nowa trasa tramwajowa połączy węzeł Wierzbięcice z ul. św. Marcin. To inwestycja, która ma nie tylko skrócić czas przejazdu, ale też uporządkować przestrzeń - pojawią się nowe chodniki, drogi rowerowe i zieleń.