Informacja o zaginięciu dzikiego kota z ogrodu zoologicznego w stolicy Wielkopolski błyskawicznie obiegła krajowe media. To nie pierwszy raz, kiedy placówka zwraca się do poznaniaków z prośbą o wsparcie w poszukiwaniach swojego podopiecznego.
Ucieczka manula Ferdynanda
Jesienią 2020 roku głośno było o Ferdynandzie, bracie zaginionej obecnie samicy, który wydostał się na wolność. Zwierzę samodzielnie sforsowało zabezpieczenia, tworząc lukę między furtką a ogrodzeniem, jednak po kilku dniach zostało odnalezione w sąsiedztwie wybiegu.
Tajemnicze zniknięcie manula Bożenki
Obecne zdarzenie ma jednak zupełnie inny przebieg i charakter. Do zniknięcia Bożenki doszło w nocy z 24 lutego, w godzinach między 18:00 a 7:00 rano. Przedstawiciele ogrodu są pewni, że nie był to przypadek ani samodzielna akcja zwierzęcia, lecz celowe wypuszczenie kota przez nieznanego sprawcę.
„Sprawę zgłosiliśmy na policję” – mówi Remigiusz Koziński Kierownik Działu Nowego Zoo i Edukacji.
Losy samicy pozostają na ten moment nieznane, a pracownicy nie potrafią określić jej położenia. Istnieje hipoteza, że zwierzę mogło uciec złodziejowi i przemieszcza się po okolicy, dlatego apeluje się o wzmożoną uwagę. Manule to gatunek doskonale znosszący niskie temperatury, posiadający gęste futro, ale jednocześnie bardzo płochliwy i stroniący od ludzi.
Jak rozpoznać poszukiwane zwierzę?
Kluczowym elementem pozwalającym na identyfikację uciekinierki jest jej wygląd. Bożenka nie posiada jednego oka, co jest trwałym uszczerbkiem powstałym jeszcze w okresie jej młodości.
Władze zoo kategorycznie odradzają próby samodzielnego łapania lub zbliżania się do drapieżnika w przypadku jego zauważenia. Wszelkie sygnały o miejscu pobytu manula należy niezwłocznie przekazywać pracownikom ogrodu pod numerem +48 663 110 436 lub dzwoniąc do Straży Miejskiej pod numer 986.