Losy Patryka Budniaka wywołały ogromne poruszenie wśród kibiców w całym kraju. Po tragicznym incydencie na stadionie w maju 19-letni reprezentant Startu Gniezno został przewieziony do poznańskiego Szpitala Miejskiego im. J. Strusia. Jego stan określano wtedy jako krytyczny. Obecnie zespół medyczny przekazuje pozytywne wieści o postępach młodego zawodnika, który rozpoczął proces rehabilitacji.
Dramatyczne wydarzenia miały miejsce 10 maja w trakcie ligowych zawodów żużlowych. Patryk Budniak zderzył się na łuku z Leonem Szlegielem, zawodnikiem Śląska Świętochłowice. Ogromna siła uderzenia sprawiła, że 19-latek uderzył w bandę, a następnie wyleciał poza nią. Na miejsce zadysponowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który zabrał rannego do lecznicy w Poznaniu. Żużlowiec przeszedł natychmiastową operację, a w kolejnych dobach trwała dramatyczna walka o jego życie.
Przedstawiciele Szpitala Miejskiego im. J. Strusia przypominają, że cały personel medyczny z wielką uwagą obserwował proces leczenia kontuzjowanego sportowca.
Kilkanaście tygodni po wypadku Patryk Budniak ponownie spotkał się z medykami podczas kontrolnego badania. Przez ponad dwa miesiące nie wolno mu było obciążać kończyn dolnych, jednak niedawno wszedł w fazę aktywnej rehabilitacji. 19-latek jest już w stanie podnieść się o własnych siłach, mimo że na swobodne chodzenie musi jeszcze trochę poczekać.
W trakcie swojej obecności w placówce 19-latek miał okazję podziękować specjalistom, którzy uratowali mu życie. Wspólna fotografia z zespołem medycznym stanowiła wyraz wdzięczności za wielotygodniowe leczenie i niezwykłą opiekę.
Kilkanaście tygodni temu cały nasz szpital z zapartym tchem śledził walkę o życie Patryka Budniaka. Po dramatycznym wypadku na torze żużlowym trafił do naszego szpitala w bardzo ciężkim stanie. To były dni pełne napięcia, ogromnego zaangażowania i wspólnej nadziei – każdy z nas mocno trzymał za Patryka kciuki – napisali pracownicy szpitala w mediach społecznościowych.
Na koniec swojego komunikatu lekarze skierowali ciepłe słowa do kontuzjowanego żużlowca. Życzyli mu siły oraz powodzenia w dalszej części rehabilitacji. Medycy podkreślili, że proces leczenia przebiega niezwykle obiecująco, a oni niezmiennie kibicują jego powrotowi do zdrowia.
Takie spotkania przypominają nam, dlaczego wykonujemy ten zawód. To efekt pracy wielu osób – lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych, fizjoterapeutów i całego personelu, który każdego dnia daje z siebie wszystko, aby pacjenci mogli wracać do zdrowia – podkreślili przedstawiciele szpitala.