Afera korupcyjna w ZDM. Były wiceprezydent publikuje „Białą Księgę”

2026-02-03 15:36

Były zastępca prezydenta Poznania Mariusz Wiśniewski opublikował tzw. Białą Księgę dotyczącą afery korupcyjnej w Zarządzie Dróg Miejskich. Dokument zawiera fakty i chronologię zdarzeń,.

Mariusz Wiśniewski - zastępca prezydenta Poznania

i

Autor: UMP/mat.pras/ Materiały prasowe Mariusz Wiśniewski - zastępca prezydenta Poznania

Jak ustaliliśmy, prezydent Jacek Jaśkowiak nie zamierza odnosić się do treści Białej Księgi ani jej analizować. W jego ocenie wystarczające są wnioski zawarte w protokole kontroli ZDM. Sam Wiśniewski przekonuje jednak, że dokument kontroli pomija kluczowy kontekst sprawy - w tym fakt, że dyrektor ZDM został poproszony przez służby o zachowanie dyskrecji i niepodejmowanie działań wobec obserwowanego pracownika, aby nie zakłócić śledztwa.

Zależało mi na tym, żeby mieszkańcy mogli poznać fakty i dokładną chronologię działań, a nie spekulacje czy domysły. Dyrektor ZDM zgłosił sprawę służbom na rok przed aresztowaniem pracownika i działał zgodnie z ich zaleceniami - podkreśla Mariusz Wiśniewski.

Były wiceprezydent zwraca uwagę, że w Białej Księdze znalazły się również zastrzeżenia ZDM do protokołu kontroli, który jego zdaniem błędnie ocenia nadzór nad pracownikiem w okresie trwających czynności operacyjnych. Wiśniewski zaznacza, że tylko organy ścigania miały narzędzia do wykrycia mechanizmu korupcyjnego, bo proceder miał odbywać się poza strukturami urzędu.

Każdy urzędnik ma obowiązek zgłosić podejrzenie przestępstwa. Inaczej byłoby, gdyby dyrektor tych informacji nie przekazał policji. To, że został za to zwolniony, rodzi bardzo zły sygnał dla całej administracji” - dodaje były wiceprezydent.

Wiśniewski zapowiada, że Biała Księga ma zamknąć etap publicznej dyskusji o faktach, ale nie wyklucza podjęcia w przyszłości kroków prawnych w związku z wypowiedziami prezydenta miasta. Jego zdaniem sprawa stawia fundamentalne pytanie o to, czy w samorządzie opłaca się zgłaszać korupcję i współpracować ze służbami.

Prezydent Jacek Jaśkowiak nie chciał komentować sprawy. Informacje podane wyżej przekazała nam jego rzeczniczka.