Alan Bartczak poszukiwany w całej Europie. Jego ofiara przeszła niewyobrażalne piekło!

2026-02-26 8:05

To historia, która mrozi krew w żyłach. 26-letni mężczyzna stał się ofiarą wielogodzinnych tortur i gwałtu, a wszystko działo się na oczach dziecka. Choć dwoje sprawców jest już w rękach policji, trzeci z oprawców – Alan Bartczak – wciąż cieszy się wolnością. Właśnie wydano za nim Europejski Nakaz Aresztowania.

Igro był bity, duszony, torturowany i gwałcony. Alan Bartczak wciąż nieuchwytny, grozi mu dożywocie

i

Autor: Policja/ Materiały prasowe

Funkcjonariusze prowadzą intensywne działania mające na celu zatrzymanie 26-letniego mieszkańca Konina. Alan Bartczak jest podejrzany o udział w makabrycznych wydarzeniach, o których cała Polska usłyszała w sierpniu minionego roku. Śledczy nie mają wątpliwości, że mężczyzna był jednym z trzech agresorów, którzy zgotowali swojemu rówieśnikowi tragiczny los. Za poszukiwanym wydano właśnie oficjalny dokument pozwalający na ściganie go poza granicami kraju.

Dramat rozpoczął się w momencie, gdy 26-letni Igor dał się namówić na wizytę w mieszkaniu swojej byłej dziewczyny, Leny W. Wizyta, która miała być spotkaniem po burzliwym rozstaniu, okazała się precyzyjnie zaplanowaną zasadzką. Na miejscu na ofiarę czekało dwóch napastników, którzy natychmiast przystąpili do ataku. Mężczyzna został obezwładniony i skrępowany, a następnie poddany wielogodzinnym torturom. Oprawcy bili go, podduszali, zmuszali do spożywania moczu, a finałem znęcania był gwałt z użyciem znalezionych w lokalu przedmiotów.

Dziecko świadkiem horroru w Koninie

Sceny jak z najgorszego koszmaru rozgrywały się w obecności bezbronnego świadka. W mieszkaniu przebywała wówczas 7-letnia córeczka właścicielki lokalu. Dziewczynka widziała wszystko, co działo się z 26-latkiem. Prowadzący sprawę śledczy zwracają uwagę na wyjątkowe okrucieństwo i bezwzględność sprawców, którzy nie zważali na obecność małoletniego dziecka.

Kres cierpieniom poszkodowanego położyła dopiero wizyta w sklepie ze sprzętem elektronicznym. Jeden z porywaczy zabrał tam ofiarę, by wymusić zakup trzech drogich telefonów. Wykorzystując chwilę nieuwagi swojego kata, Igor szeptem poprosił pracownika ochrony o wezwanie służb. Reakcja była błyskawiczna. Mundurowi natychmiast zjawili się na miejscu i zatrzymali 24-letniego Kacpra J., a niedługo potem w mieszkaniu aresztowano 26-letnią Lenę W.

Gdzie ukrywa się Alan Bartczak?

Wymiar sprawiedliwości wciąż nie dosięgnął trzeciego z podejrzanych. Prokuratura ustaliła, że Alan Bartczak opuścił terytorium Polski i obecnie przebywa w innym państwie należącym do Unii Europejskiej. Istnieje uzasadniona obawa, że podejrzany będzie za wszelką cenę próbował uniknąć odpowiedzialności karnej, dlatego zdecydowano się na uruchomienie procedury międzynarodowej w postaci Europejskiego Nakazu Aresztowania.

Konsekwencje prawne dla sprawców mogą być niezwykle surowe – poszukiwanemu 26-latkowi grozi nawet dożywocie. Zatrzymana wcześniej para przebywa w areszcie tymczasowym, choć żadne z nich nie przyznaje się do winy. Traumatyczne przeżycia odcisnęły piętno na ofiarach: córka Leny W. trafiła pod opiekę babci, natomiast skatowany Igor wymagał specjalistycznej pomocy w szpitalu psychiatrycznym.

Chciał przeprosić ukochaną, włamał się do kwiatomatu. Policja pokazała nagranie