Bolid został uchwycony przez kamery kierunkowe, systemy all-sky oraz spektrograf, który pozwoli określić jego skład. Zjawisko zaobserwowano m.in. podczas XIV Konferencji Meteorytowej Polskiego Towarzystwa Meteorytowego. Wstępne analizy wskazują, że meteoroid:
- poruszał się po orbicie sięgającej poza Marsa,
- okrążał Słońce w nieco ponad 1,5 roku,
- wielokrotnie rozbłyskiwał, co mogło sprawiać wrażenie „wirowania”.
Zgłoszeń efektów dźwiękowych było niewiele. Nie wyklucza się, że fragmenty dotarły do Ziemi, jednak nie odnotowano żadnych szkód. Obszar ewentualnych poszukiwań ma zostać ujawniony za 14 dni.
Czytaj też: Tragedia na lotnisku. Paralotniarz spadł z wysokości
Bolidy to bardzo jasne meteory, czyli zjawiska powstające w momencie, gdy fragment kosmicznej materii wpada w atmosferę Ziemi i ulega spaleniu. Wyróżniają się dużą jasnością – często przewyższającą blask Wenus – oraz efektownym przebiegiem, któremu mogą towarzyszyć rozbłyski, fragmentacja, a czasem także dźwięki. W niektórych przypadkach część materii nie ulega całkowitemu zniszczeniu i dociera do powierzchni jako meteoryt.