W czwartek 12 marca na terenie kopalni w wielkopolskich Galczycach (powiat koniński) natrafiono na latający aparat bezzałogowy. Zgodnie z ustaleniami wojskowych oraz prokuratorów, odkryta maszyna nie posiadała żadnych elementów uzbrojenia. Radio Eska podało, że sprzęt odpowiednio zabezpieczono, a zgromadzona dokumentacja z miejsca zdarzenia trafi do VIII Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Miejsce ujawnienia tajemniczej maszyny charakteryzuje się gęstym zakrzewieniem i jest niezwykle rzadko odwiedzane przez ludzi wykonujących tam codzienne obowiązki.
O odkryciu bezzałogowca służby poinformowano 12 marca w czwartek tuż po godzinie 11:00. Na nietypowy obiekt natknął się pracownik kompleksu wydobywczego PAK KWB Konin. Teren przez kilkanaście godzin badały powołane do tego służby, w tym funkcjonariusze policji i Żandarmeria Wojskowa. Mundurowi na miejscu wykonali niezbędne badania chemiczno-biologiczne oraz szczegółowe rozpoznanie sapersko-minerskie.
Postępowanie w tej sprawie oficjalnie nadzoruje lubelski VIII Wydział ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej. Zabezpieczony statek powietrzny przejdzie teraz serię ekspertyz, które docelowo pozwolą śledczym wyjaśnić dokładne okoliczności i czas jego przebywania w granicach naszego państwa.
Polecany artykuł:
Polecany artykuł: