Adrianna Szwajkowska najlepszą położną w regionie. Zdradza, jak wygląda praca na bloku porodowym

2026-05-21 14:31

Adrianna Szwajkowska została laureatką prestiżowego plebiscytu Hipokrates za swoją wyjątkową opiekę nad pacjentkami. W codziennej pracy na bloku porodowym zajmuje się nie tylko przyjmowaniem dzieci na świat, ale też wsparciem emocjonalnym rodzących kobiet. Położna opowiada o wyzwaniach zawodowych, roli ojców przy porodzie oraz o tym, jak radzić sobie ze strachem przed bólem.

To najlepsza położna w woj. warmińsko-mazurskim. Zwyciężyła w konkursie Położna na medal

i

Autor: Freepik.com

Adrianna Szwajkowska najlepszą położną w Wielkopolsce. Na czym polega jej praca?

Adrianna Szwajkowska zdobyła pierwsze miejsce w regionie w ogólnopolskim konkursie Hipokrates, co jest bezpośrednim dowodem na ogromne zaufanie, jakim darzą ją pacjentki. Praca położnej to nie tylko dyżury trwające 12 lub 24 godziny, ale przede wszystkim ciągła gotowość do pomocy i opieka nad kobietami w najważniejszych momentach ich życia. Każdy dzień w szpitalu zaczyna się od dokładnego raportu, sprawdzenia stanu pacjentek i przygotowania niezbędnych leków oraz przyborów na salach. Choć liczba porodów w kraju spada, dobre oddziały wciąż cieszą się dużym zainteresowaniem kobiet, które szukają profesjonalnej opieki.

Dla mnie oznacza to przede wszystkim zaufanie pacjentów. Hipokrates tak naprawdę pokazuje medyków, ich stronę i docenienie ich przede wszystkim naszej ciężkiej pracy. [...] Pacjenci mogą jak najbardziej głosować na nas. I to właśnie dzięki nim tutaj w ogóle znaleźliśmy się w tym konkursie - powiedziała Adrianna Szwajkowska w rozmowie z Bartkiem Łojewskim z radia ESKA Poznań.

Adrianna Szwajkowska o lęku przed porodem. Położna bywa też terapeutką i fryzjerką

Większość kobiet przed pójściem na blok porodowy najbardziej boi się bólu oraz tego, czy z dzieckiem wszystko będzie w porządku. Rola położnej polega na złagodzeniu tego stresu, co często wymaga nawiązania bliskiej relacji z pacjentką w bardzo krótkim czasie. Adrianna Szwajkowska podkreśla, że jej zawód wykracza daleko poza wiedzę medyczną. Czasami musi pełnić funkcję terapeutki, a innym razem pomaga pacjentkom w prozaicznych czynnościach, takich jak poprawienie makijażu do zdjęcia z noworodkiem czy pomoc przy czesaniu. Kluczowe jest indywidualne podejście i traktowanie każdej kobiety tak, jak samemu chciałoby się zostać potraktowanym.

Bo my jako położne nie jesteśmy tylko położnymi. Jesteśmy też terapeutami, czasami fryzjerami, poprawiamy makijaże do zdjęć po porodach, wspieramy te pacjentki. Cały czas tak naprawdę są kompleksowo przez nas zaopiekowane, nie tylko położniczo - wyjaśniła położna.

Budowanie więzi staje się trudniejsze, gdy skurcze są już bardzo bolesne, a kontakt z rodzącą jest utrudniony. Wtedy najważniejszy jest spokojny ton głosu i obecność przy kobiecie, oferując jej zarówno farmakologiczne, jak i naturalne metody łagodzenia bólu.

Jak zachowują się ojcowie na bloku porodowym? Adrianna Szwajkowska szczerze o ich roli

Obecność ojców przy porodach jest obecnie standardem, a ich pomoc bywa dla kobiet nieoceniona. Tatusiowie często chętnie włączają się w opiekę, pomagając partnerce wstać, podając wodę czy trzymając maluszka tuż po urodzeniu. Jednak ogromne emocje sprawiają, że bywają oni także bardzo chaotyczni. Położna zwraca uwagę na ciekawe zjawisko: mężczyźni często używają formy "rodzimy", co pokazuje ich zaangażowanie, jednak w kluczowych momentach to potrzeby kobiety muszą być priorytetem.

Tatusiowie oczywiście są i bardzo się cieszymy jak są. Są bardzo pomocni. Wiele rzeczy, nie wiem czy pomóc podnieść pacjentkę, czy podać wody, czy nakarmić po porodzie, czy przytrzymać maluszka po porodzie, tak, żebyśmy mogli się kompleksowo też po porodzie pacjentką zająć. Oni są no niesamowicie pomocni, ale też są niesamowicie chaotyczni i czasami chcą za bardzo aż pomóc, co nie idzie w dobrym kierunku, bo denerwują położnych. Nas położnych jakby nie denerwują, ale nasze rodzące denerwują, nie? - przyznała Adrianna Szwajkowska.

Trudne sytuacje podczas porodu. Adrianna Szwajkowska o potrzebie szybkiej reakcji

Mimo że wiele porodów przebiega bez zakłóceń, blok porodowy to miejsce, gdzie sytuacja może zmienić się w ciągu kilku sekund. Medycyna bywa nieprzewidywalna i nawet przy idealnie przebiegającej akcji porodowej może dojść do nagłych komplikacji, takich jak krwotok lub gwałtowny spadek tętna u dziecka. W takich momentach personel medyczny musi podejmować błyskawiczne decyzje, aby ratować życie i zdrowie pacjentów. Nie da się wcześniej przewidzieć wszystkich problemów, dlatego tak ważna jest stała czujność zespołu na oddziale zabiegowym.

Wszystko jest dobrze. Poród idzie pięknie. Jedna godzina, druga, trzecia. Jest rewelacyjnie. Pozycje wertykalne. Wszystkie możemy przyjmować z pacjentką. Nic się nie dzieje. I nagle albo krwotok, albo czy no i serce dzieciątka spada, tak? Czyli to tętno, o którym zawsze wszyscy mówią. I takie sytuacje to czasami są sekundy. Trzeba w sekundę podejmować decyzję, w sekundę reagować - opowiadała położna.

Na koniec Adrianna Szwajkowska skierowała ważne słowa do przyszłych mam. Podkreśliła, że kobiety mają w sobie ogromną siłę, a sam poród, choć trudny, jest tylko krótką chwilą w skali całego życia. Ważne jest, aby pamiętać o dziecku, dla którego narodziny są również ogromnym wysiłkiem, i wierzyć we własne możliwości.

BUKOWIECKA: W ZESZŁYM ROKU PŁAKAŁAM WIELE RAZY