Szef platformy Cinkciarz.pl w rękach amerykańskich służb. Klienci stracili fortunę!

2026-05-21 15:43

Nastąpił kluczowy zwrot w postępowaniu dotyczącym znanego serwisu wymiany walut. Przedstawiciele poznańskiej prokuratury oficjalnie potwierdzili wtorkowe zatrzymanie Marcina P. na terytorium Stanów Zjednoczonych. Wdrożono już odpowiednie procedury mające na celu ekstradycję podejrzanego. Skala tego procederu jest ogromna, ponieważ ponad pięć tysięcy osób mogło stracić łącznie przeszło 185 milionów złotych.

Prezes serwisu Cinkciarz.pl zatrzymany w USA

i

Autor: East News & Interpol/ East News

Polska Agencja Prasowa poinformowała o ujęciu Marcina P. przez zagraniczne organy ścigania. Akcja miała miejsce we wtorek za oceanem, co szybko oficjalnie potwierdziła Anna Marszałek reprezentująca Prokuraturę Regionalną w Poznaniu.

Rzeczniczka instytucji przekazała krótki komunikat w tej sprawie: „Obecnie Prokuratura Regionalna w Poznaniu oczekuje na decyzję amerykańskiego sądu w przedmiocie dalszego postępowania z zatrzymanym”.

Teraz losy zatrzymanego leżą w rękach tamtejszego wymiaru sprawiedliwości. Lokalny sąd musi wydać postanowienie dotyczące ewentualnej zgody na ekstradycję do kraju. Obecnie śledczy nie zdradzają dokładnej lokalizacji przeprowadzonej akcji w USA ani terminu spodziewanego posiedzenia w tej sprawie.

Cała ta głośna historia ma swój początek jesienią ubiegłego roku, ponieważ szeroko zakrojone postępowanie ruszyło w październiku 2024 roku. Wtedy to organy ścigania zaczęły badać poważne nieprawidłowości przy wirtualnej wymianie walut. Do śledczych masowo napływały skargi od ludzi pragnących odzyskać zablokowane środki.

Pracujący nad sprawą funkcjonariusze zdołali ustalić przerażającą skalę tego oszustwa. Wynika z nich jasno, że liczba poszkodowanych użytkowników serwisu przekroczyła barierę pięciu tysięcy, a łączny bilans ich strat wynosi aż 185 milionów złotych.

Prokurator Anna Marszałek w rozmowie z Polską Agencją Prasową wyraźnie zaznaczyła: „Obecnie szacowana łączna kwota szkód, jakie ponieśli klienci Cinkciarza.pl przekracza 185 mln zł”.

Warto przypomnieć, że już w marcu 2025 roku główny podejrzany Marcin P. usłyszał zarzuty związane z masowymi oszustwami. Mężczyzna skutecznie ukrywał się jednak poza granicami naszego państwa, co w lipcu minionego roku poskutkowało wydaniem za nim czerwonej noty Interpolu.

Sukces polegający na ujęciu ukrywającego się biznesmena wymagał zaangażowania wielu różnorodnych instytucji z obu stron oceanu. Polscy policyjni łowcy cieni oraz agenci CBŚP ściśle współpracowali z funkcjonariuszami Federalnego Biura Śledczego FBI, Departamentem Sprawiedliwości USA oraz jednostką The U.S. Marshals Service.

W toku dotychczasowego śledztwa za kratki trafili już wcześniej inni przedstawiciele najwyższego kierownictwa podmiotów Cinkciarz.pl oraz Conotoxia, w tym pracownicy operujący funduszami klientów. Zatrzymani muszą liczyć się z zarzutami prania brudnych pieniędzy i działania w ramach groźnej zorganizowanej grupy przestępczej.

Poważne rysy na wizerunku tego internetowego kantoru pojawiły się jesienią 2024 roku. Wówczas Komisja Nadzoru Finansowego otrzymała lawinę zgłoszeń od zdenerwowanych użytkowników skarżących się na ogromne opóźnienia w realizacji usług. Sytuacja eskalowała w październiku, kiedy urząd odebrał firmie Conotoxia licencję na świadczenie usług płatniczych.

Zgodnie z obowiązującym prawem podejrzanym założycielom całego procederu grozi maksymalny wymiar kary sięgający nawet do 25 lat pozbawienia wolności.

Tak wygląda granica Unii Europejskiej z Rosją