Alarmujące wyniki
Szczególne obawy budziwiek osób dotkniętych tym problemem. To nie lekarze u schyłku kariery czują się najbardziej wyczerpani.
- Największym ryzykiem wypalenia zawodowego dotknięte są osoby w trakcie specjalizacji, czyli osoby młode, które są tak naprawdę na starcie swojej kariery - mówi Mateusz Szulca, prezes wielkopolskiej Izby Lekarskiej.
Dane statystyczne przytoczone w rozmowach są bezlitosne: w grupie rezydentów poziom wypalenia może sięgać nawet 70%. To sytuacja krytyczna, biorąc pod uwagę, że to właśnie młodzi medycy stanowią filar codziennej opieki w polskich szpitalach.Przyczyny? Przede wszystkim ogromny ciężar emocjonalny i systemowe braki.
- To, co jest najbardziej przykre, to to, że najbardziej obciążają nas relacje z pacjentami... Pacjenci też są sfrustrowani systemem ochrony zdrowia w Polsce. Najbardziej obciążone są grupy pracujące w bezpośrednim kontakcie z ludzkim cierpieniem, takie jak kardiolodzy czy lekarze rodzinni - mówi prof. Ewa Mojs z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.Wypalenie medyków to nie tylko ich prywatny dramat, ale realne zagrożenie dla nas wszystkich. „Zmęczony, wyczerpany pracownik pracuje mniej efektywnie, a co więcej istnieje zwiększone ryzyko popełniania błędu”. Każdy lekarz, który przez wypalenie decyduje się opuścić system, realnie obniża poziom opieki nad pacjentem.Wielkopolska Izba Lekarska nie zamierza jednak zostawić lekarzy samych sobie. Planowane są warsztaty wsparcia, edukacja pacjentów oraz dalsze prace naukowe