Linie turystyczne w Poznaniu ruszają na tory. Na ulice wyjadą zabytkowe tramwaje z innych miast

2026-04-17 4:02

Sezon turystyczny na poznańskich torowiskach rozpoczyna się w połowie kwietnia i potrwa przynajmniej do końca września. W tym roku pasażerowie zobaczą wyjątkowe wagony, które przyjechały do stolicy Wielkopolski w ramach wymiany z Warszawą i Krakowem. To doskonała okazja, żeby sprawdzić, jak podróżowało się dawną komunikacją miejską pełną hałasu i sentymentalnego klimatu.

Zabytkowe tramwaje MPK Poznań

i

Autor: Paweł Adamczewski

Kiedy ruszają linie turystyczne w Poznaniu? Zabytkowe tramwaje będą kursować przez całe lato

Mieszkańcy Poznania i turyści mogą już szykować się na wyjątkowe wycieczki po mieście. Na torowiska wracają historyczne składy, które co roku cieszą się ogromną popularnością. Inauguracja sezonu zaplanowana jest na drugą połowę kwietnia, a zabytkowe wagony będą ozdobą poznańskich ulic przez wiele miesięcy. Jeśli warunki atmosferyczne będą sprzyjać, miłośnicy komunikacji miejskiej będą mogli z nich korzystać nawet wczesną jesienią.

Bawimy się praktycznie do końca września, a jak dobrze pójdzie i pogoda pozwoli, pewnie jeszcze w październiku pojawimy się na ulicach miasta - powiedział Łukasz Bandosz z Klubu Miłośników Pojazdów Szynowych.

Wymiana taboru z Warszawą i Krakowem. Jakie zabytkowe tramwaje wyjadą na torowiska?

Tegoroczna oferta poznańskich linii turystycznych jest wyjątkowo bogata dzięki współpracy z innymi miastami. Do Poznania trafiły wagony z Warszawy oraz Krakowa, co pozwoli pasażerom poznać historię komunikacji nie tylko z lokalnego podwórka. Na torach pojawi się między innymi słynna warszawska trzynastka, czyli skład wagonów typu 13N. Z kolei z Krakowa przyjechał zmodernizowany skład typu N plus ND. W zamian za to poznański „helmut”, czyli wagon GT6, oraz charakterystyczny żółty „Holländer” trafią na gościnne występy do stolicy i Krakowa.

Kolekcja historycznych wagonów w Poznaniu stale się powiększa. Najstarszy tramwaj, jakim będzie można się przejechać, to wagon typu pierwszego, który pochodzi z 1898 roku. Fanów nieco nowszej technologii ucieszy obecność wagonu 105N z 1975 roku. Każdy z tych pojazdów ma swój niepowtarzalny charakter, od drewnianych elementów wykończenia po specyficzne rozwiązania techniczne, jak na przykład skaczące stopnie w „Holländrze”.

Będzie to bardzo duży przekrój tramwajów, ponieważ kolekcja tych historycznych wagonów co roku się zwiększa. Także poczynając od najstarszego poznańskiego tramwaju, wagonu typu pierwszego z 1898 roku, chyba najnowszym tramwajem historycznym, którym będzie można się przejechać, będzie wagon typu 105N, rocznik 75. Holländer będzie już w najbliższą sobotę na linii 20 będzie można między innymi przejechać się Holländrem, także żółtym charakterystycznym, z wąskimi drzwiami i skaczącymi stopniami. To polega na pewnej wymianie między miastami. I tak z Warszawy mamy w tym roku skład wagonów typu 13N, a z kolei nasz krótki Helmut, czyli wagon GT6 powędrował do stolicy - mówił Łukasz Bandosz.

Jak wygląda jazda starym tramwajem? Motorniczy musi używać siły mięśni

Podróż zabytkowym tramwajem to zupełnie inne doświadczenie niż jazda nowoczesnym składem. W starych wagonach jest głośno, twardo i mocno trzęsie, co dla wielu pasażerów stanowi sentymentalny powrót do czasów młodości. Zmiany widać również w konstrukcji wnętrza. Dawniej motorniczy nie pracował w zamkniętej kabinie, a od pasażerów oddzielała go jedynie zwykła zasłona. W środku dominowało drewno, które z czasem zostało wyparte przez trwalsze tworzywa sztuczne.

Prowadzenie takiego pojazdu wymaga od motorniczego ogromnego wyczucia i wysiłku fizycznego. W przeciwieństwie do nowoczesnych tramwajów sterowanych przez komputery, stare wagony obsługuje się całkowicie manualnie. Do ruszania i hamowania służą specjalne korby i nastawniki, które trzeba obsługiwać z wyczuciem, aby pasażerowie nie odczuwali szarpnięć. Motorniczy musi dosłownie słyszeć maszynę, by wiedzieć, kiedy dodać gazu lub zaciągnąć hamulec ręczny podczas postoju.

Fantastycznie się jeździ takim składem. Motorniczy jest elementem tej całej maszyny. Także jest to zupełnie inaczej niż w nowoczesnym tramwaju, gdzie to prowadzenie jest znacznie łatwiejsze już dzisiaj. [...] Po lewej stronie znajduje się nastawnik jazdy i hamowania. Dołączając poszczególne styki, odpowiednia ilość prądu poprzez opory na dachu jest podawana na silniki trakcyjne, w związku z tym tramwaj się rozpędza. I odwrotna sytuacja w przypadku hamowania. Też trzeba dobierać tę pozycję nastawnika do prędkości jazdy, tak żeby ten tramwaj płynnie się zatrzymał, żeby nie złapać poślizgu, żeby komfort jazdy był wysoki - tłumaczył Krzysztof Dostatni, prezes MPK Poznań.

Mimo braku nowoczesnych systemów wspomagających, historyczne tramwaje są uznawane za maszyny niezawodne. Odpowiednie traktowanie i szacunek do techniki sprawiają, że te kilkudziesięcioletnie wagony wciąż sprawnie radzą sobie na miejskich torowiskach. Sezon turystyczny to najlepszy czas, aby na własnej skórze poczuć różnicę między dawną a współczesną komunikacją.

Poznań Radio ESKA Google News

Najpiękniejsza wieś w Wielkopolsce. Jest jedną z największych w regionie [GALERIA]

Gość Eski Poznań - Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania