Po latach zapowiedzi gruntownej przebudowy Areny w Poznaniu następuje zwrot. Prezydent Jacek Jaśkowiak przyznał, że miasto odchodzi od wcześniejszej koncepcji i rozważa budowę zupełnie nowego obiektu. Powód jest przede wszystkim finansowy. Szacowany koszt nowej hali to około 200 milionów złotych, podczas gdy kompleksowa modernizacja Areny mogłaby pochłonąć nawet dwa razy więcej.
- Musimy brać pod uwagę realia. Nowa hala to 200 milionów, a modernizacja Areny nawet 400 - tłumaczy Prezydent.
Zmiana podejścia oznacza, że zabytkowa Arena nie zniknie z mapy miasta, ale jej przyszłość będzie inna niż dotychczas zakładano. Zamiast gruntownej przebudowy obiekt ma przejść remont, który poprawi jego stan techniczny, ale nie zmieni zasadniczo parametrów. Jeszcze kilka lat temu władze miasta przekonywały do rozbudowy Areny i zwiększenia jej możliwości. Dziś trzeba było zweryfikować te plany.
Wpływ miały m.in. zmiany na rynku wydarzeń masowych oraz doświadczenia z innych miast. Według magistratu duże hale, mieszczące kilkanaście tysięcy osób, są wykorzystywane w pełni tylko sporadycznie, a przez większość roku generują wysokie koszty utrzymania.
- Obiekty na 15 tysięcy miejsc bywają wypełnione raz czy dwa razy do roku. To bardzo podnosi koszty - argumentuje Prezydent Jaśkowiak.
Nowa hala w Poznaniu miałaby być dopasowana do realnego zapotrzebowania. Obiekt na około 5 tysięcy widzów ma, według włodarzy, lepiej odpowiadać skali wydarzeń organizowanych w mieście
Miasto zwraca uwagę także na rosnącą konkurencję ze strony transmisji telewizyjnych i internetowych. - Coraz więcej osób wybiera oglądanie wydarzeń z domu, co przekłada się na frekwencję - dodaje Jacek Jaśkowiak. Na razie nie wskazano konkretnej lokalizacji nowej hali. Rozmowy w tej sprawie trwają, a decyzje mają zostać ogłoszone wspólnie z Ministerstwem Sportu. W planach są także spotkania z władzami regionu.